Kolejne wątpliwości dotyczące dokumentacji rosyjskiej

Andrzej Melak, brat śp. Stefana Melaka, byłego szefa Komitetu Katyńskiego, który zginął pod Smoleńskiem, ponowił wniosek o ekshumację ciała brata. Niewykluczone, że wniosków będzie więcej.

Wątpliwości pojawiają się w związku z kontrowersjami dot. zamiany ciał ofiar katastrofy.

– Wnioski o ekshumację brata pisałem dwa razy. Raz po uzyskaniu wglądu do rosyjskiej wersji sekcji brata i po stwierdzeniu wielkich nieprawidłowości. Drugi raz pisałem po tym, gdy okazało się, że istnieją nowe okoliczności, tzn. omyłki przy pochowaniu ciał, zamiana tych ciał, itd. Wtedy napisałem drugi wniosek. Teraz składając zeznania w prokuraturze oczywiście pytałem i ponowiłem w zeznaniach prośbę o ekshumację – powiedział Andrzej Melak.

Z kolei dokumentacja m.in. fotografie przekazane przez Rosję w ramach pomocy prawnej zawiera wiele niejasności.

Jak mówi Andrzej Melak – nadal nie dotarły do Polski wszystkie protokoły sekcyjne. Tłumaczy on, również, że domaga się ekshumacji brata z powodu nieprawidłowości, które zawiera dokumentacja rosyjska. Dotyczą one.: m.in. wzrostu i wagi, a także obrażeń twarzy śp. Stefana Melaka.

– Pomylono się o ponad 20 cm. w jego wzroście, w jego wadze również były nieprawidłowości. Tych rozbieżności było na tyle, że widząc brata poczułem się w obowiązku powiedzieć co tam jest wg mnie nieprawdziwe, przeinaczone czy niezgodne ze stanem faktycznym. Powiedziano mi, że są jeszcze sprawdzane pewne dokumenty. Teraz nowe dokumenty nadeszły z Moskwy więc liczę, że w ciągu kilku tygodni sprawa powinna się wyjaśnić – powiedział  brat śp. Stefana Melaka, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

RIRM

drukuj