fot. PAP/EPA

Kolejne ofiary tragicznych starć w Egipcie

638 osób zginęło i ok. 6 tys. zostało rannych – to bilans starć sił bezpieczeństwa ze zwolennikami obalonego prezydenta Mohammeda Mursiego. W Egipcie wprowadzono stan wyjątkowy, w niektórych miejscach – godzinę policyjną.

Świat potępił użycie siły wobec manifestantów, lecz MSW Egiptu ostrzega, że egipskie siły bezpieczeństwa użyją ostrej amunicji, jeśli dojdzie do jakichkolwiek ataków na nie, budynki publiczne lub instytucje o kluczowym znaczeniu.

Rada Bezpieczeństwa ONZ zaapelowała wczoraj do stron konfliktu w Egipcie, by położyły kres przemocy i zachowały maksimum powściągliwości.

Dziś Egipskie Bractwo Muzułmańskie nawoływało do zorganizowania po południowych modłach „marszu gniewu milionów” w całym kraju, aby zaprotestować przeciw rozprawieniu się władz z demonstrującymi zwolennikami odsuniętego od władzy prezydenta.

Z kolei luźna liberalna i lewicująca koalicja Front Ocalenia Narodowego zaapelowała do Egipcjan, by protestowali dziś przeciwko temu, co nazwano „jawnie terrorystycznymi akcjami” prowadzonymi przez Bractwo Muzułmańskie.

To początek rebelii, która może doprowadzić do wybuchu wojny domowej – akcentuje poseł Witold Waszczykowski. Były wiceminister spraw zagranicznych dodaje, że dziś widać iż w Egipcie „mamy próbę siłowego rozwiązania sporu. Armia próbuje spacyfikować resztę społeczeństwa, która nie akceptuje tego rozwiązania”.

– Wojsko jest na tyle silne, wojsko jest wspierane przez olbrzymią administrację państwową, przez przedsiębiorców którzy często przez lata byli licencjonowani i koncesjonowani przez armię, która sprawuje władze w Egipcie od lat 50-tych. Stąd też dzisiaj widać, że mamy próbę siłowego rozwiązania tego sporu, armia próbuje spacyfikować resztę społeczeństwa, która nie akceptuje tego rozwiązania – mówi poseł Witold Waszczykowski.

Sytuacja w Egipcie jest tak dramatyczna, że niewykluczone, że może tam dojść do aktów terrorystycznych – podkreśla poseł Witold Waszczykowski.

– To bardzo niebezpieczna sytuacja, która może doprowadzić do eskalacji, druga strona bractwo muzułmańskie zapewne będzie próbowała się bronić i może dojść do aktów również  terrorystycznych. Nie tylko próby walki bezpośrednio z wojskiem i aparatem siły, ale również do aktów terrorystycznych np. przeciwko społeczeństwu Koptów, są to chrześcijanie Egipscy, których  jest ok. 10% . Niestety można też się spodziewać jakichś prowokacji turystów, którzy licznie odwiedzają Egipt – mówi poseł Witold Waszczykowski.

RIRM

drukuj