(fot.PNI)

Kolejne negocjacje na kolei

Na dziś zaplanowano kolejne negocjacje związków zawodowych z pracodawcą. Rozmowy zostaną wznowione o godz. 13:30. W zeszły piątek odbył się dwugodzinny strajk na kolei. W całym kraju w trasę nie wyruszyło ponad 300 pociągów.

„Strajk spowodował, że negocjacje w końcu nabrały wartości merytorycznej” – powiedział Leszek Miętek, przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych.

– Po zakończeniu strajku spotkaliśmy się na mediacjach, na temat ulg przejazdowych kolejarzy, bo to aż dziwne, że przez trzy miesiące jedyną rzeczą jaką omawialiśmy było to, czy spółki samorządowe Koleje Wielkopolskie i Śląskie przyłączą się do umowy o ulgach przejazdowych. Były rozmowy merytoryczne, określiliśmy pola negocjacyjne. Dziś pracodawcy mają przedstawić swoje propozycje rozwiązania tego problemu. Czekamy na to spotkanie. Myślę, że będziemy mogli na nim merytorycznie porozmawiać – powiedział Leszek Miętek.

Po udanym strajku wydaje się, że strona pracodawców zmieniła nastawienie do rozmów – zauważa Henryk Grymel, przewodniczący Prezydium Sekcji Kolejowej Kolejarzy NSZZ „Solidarność”.

– Bardzo pomógł udany strajk ostrzegawczy. Do tej pory w pewnych elementach po drugiej stronie była ściana. Po strajku widać, że troszkę strona pracodawcza jak gdyby zmiękła. Pracodawcy stwierdzili, że nasze postulaty są kosztochłonne i wymagają wielu obliczeń, przeliczeń i decyzji. Zrobiliśmy przerwę do 13:30; pracodawcy mają być już merytorycznie przygotowani z obliczeniami – jak to wygląda, po czym będziemy mediować dalej. Mamy nadzieję, że teraz już doprowadzimy do porozumienia, bo tak jak wielokrotnie mówiliśmy naszym celem nie jest strajk, tylko podpisanie porozumienia – powiedział Henryk Grymel.

Przypomnijmy, spór zbiorowy dotyczy zachowania ulg przejazdowych dla kolejarzy.

W przypadku braku porozumienia możliwy jest strajk generalny – zapowiada Leszek Miętek.

– Ustaliliśmy, że negocjacje powinny zakończyć się do końca stycznia. Ustawa mówi o tym, że w przypadku, gdyby nie doszło do porozumienia wpisuje się protokół rozbieżności, a ten ma prawo do strajku generalnego – dodał Leszek Miętek.

Tymczasem kolejarze są ciągle atakowani. W jednym z wywiadów minister transportu Sławomir Nowak stwierdził, że „kolejowi związkowcy nie szukają porozumienia, dążą do konfrontacji”.

„To kolejarze są pracownikami, którzy reprezentują kolej, zaś minister jest pijarowcem i nie zależy mu na porozumieniu się z pracownikami” – powiedział senator Stanisław Kogut. Dodał, że kolej nie może oszczędzać na pracownikach, którzy zarabiają niewiele. Powinien zaoszczędzić na tych, którzy mają ponad miarę.

– Proponuję, żeby pan minister zajął się pracą, a nie atakami. On jest liberałem, chce wyprzedać wszystko, co jest dochodowe; mało tego – jak pan minister atakuje kolejarzy, niech się zastanowi jakie podpisuje kontrakty menadżerskie prezesom kolei. Może pan minister przestanie jeździć samochodami wojewody, niech zrezygnuje z kierowcy, z intratnych funkcji ministra i wtedy będzie to najlepsze dla kolei – powiedział sen. Stanisław Kogut.

RIRM

drukuj