fot. PAP/EPA

Kolejne kraje nie chcą szczepionki AstraZeneca

Część państw unijnych obawia się szczepienia preparatem AstraZeneca. Niektóre kraje, jak Austria i Rumunia, na razie zawiesiły wykorzystanie tej szczepionki. Sięga po nią Polska. Minister zdrowia Adam Niedzielski mówi, że nie można bezpośrednio łączyć przypadków śmiertelnych ze stosowaniem preparatu.

We Włoszech po przyjęciu szczepionki AstraZeneca zmarł 43-letni żołnierz. Włoska agencja leków wstrzymała szczepienie jedną z partii tego preparatu. W Austrii też odnotowano zgon po szczepieniu. Dlatego ten kraj, podobnie jak Estonia, Litwa, Luksemburg, Islandia, Rumunia i Norwegia zawiesiły wszystkie szczepienia przy użyciu AstraZeneca. Szczepionki nie obawia się z kolei Wielka Brytania, w której preparat powstawał.

– Jesteśmy pewni, że przyjęcie szczepionki jest bezpieczne, ale wiemy również i mieliśmy to podczas prób, trzeba postępować zgodnie z procedurami dotyczącymi bezpieczeństwa w każdym kraju – powiedział Dominic Raab, minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii.

Polska stosuje szczepionkę AstraZeneca, choćby w przypadku nauczycieli i osób w wieku 69 lat. Choć jest ona mniej skuteczna od preparatów Pfizera i Moderny, to chroni przed ciężkim przebiegiem COVID-19 oraz minimalizuje ryzyko śmierci – mówił minister zdrowia Adam Niedzielski.

– Te informacje, te sygnały, które do nas docierają, analizujemy z ogromną starannością i uwagą – dodał.

Minister podkreślił, że komitet, który ocenia ryzyko w Europejskiej Agencji Leków, wydał opinię, że nie można bezpośrednio łączyć śmierci osób zaszczepionych z działaniem preparatu. Polska nie planuje wstrzymać szczepień szczepionką AstraZeneca.

– Nie widzimy takich związków, nie widzimy dowodów, które by potwierdzały, że ta szczepionka jest niebezpieczna w jakimś zakresie – wskazał Adam Niedzielski.

Podobne stanowisko zajmują Niemcy.

– Planujemy kontynuować szczepienia AstraZeneca, tak jak w większości innych krajów europejskich. Kontaktowałem się z kilkoma europejskimi odpowiednikami i powiedzieliśmy, że będziemy nadal bardzo uważnie monitorować sytuację – zaznaczył Jens Spahn, minister zdrowia Niemiec.

Pod adresem szczepionki AstraZeneca padają zarzuty, że może powodować zakrzepy krwi. Europejska Agencja Leków podała, że z 3 mln osób, które w Europie otrzymały ten preparat, wystąpienie zakrzepów zgłoszono u 22 osób.

TV Trwam News

drukuj