fot. PAP/Radek Pietruszka

Kolejna edycja „Taśm Neumanna”

Telewizja Publiczna ujawnia kolejne taśmy Platformy Obywatelskiej. Odsłaniają one kulisy obsadzania politycznych stanowisk. Sławomir Neumann na ujawnionych nagraniach mówi, że jeśli Platforma wygra wybory samorządowe, „to będzie dużo do dzielenia”. Neumann zmuszał tczewskich działaczy PO do wyboru Adama Korola, byłego ministra sportu w rządzie PO–PSL, na szefa tamtejszej Platformy.

Sławomir Neumann działał wbrew statutowi partii i demokratycznym zasadom.

-Wywierał presje na tczewskich działaczach Platformy Obywatelskiej. Zmuszał tczewskich działaczy Platformy Obywatelskiej do wyboru Adama Korola na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej w Tczewie – mówił w rozmowie na antenie telewizji publicznej jeden z lokalnych działaczy Platformy.

Adam Korol w rządzie Ewy Kopacz pełnił funkcje ministra sportu i turystyki. Kartą przetargową w całej tej sytuacji „miała być obietnica stanowisk w powyborczej układance”.

– I, k…a, będziemy my wskazywać wiceprezydenta, a nie tego, co Mirek (Pobłocki, prezydent Tczewa – przyp. red.) sobie chce. I o to chodzi, k…a, o to chodzi. Będziemy mieli, k…a, radnych w powiecie i my będziemy, k…a, w grze i możemy ustawić powiat. O to chodzi. Nie o to dzisiaj, kto gdzie będzie. Nie jest planem Adama (Korola – przyp. red.) siedzieć w Tczewie do końca życia – ma w d…e to. Mówię ci całkiem szczerze: tylko wygraj wybory i zostań szefem Platformy wtedy po Adamie – wtedy, bo on się wycofa – mówił Sławomir Neumann.

– Ja nie mam żadnych ambicji w Tczewie, ja jestem gdańszczaninem i jeżeli mam jakieś ambicje to ewentualnie z Gdańskiem – mówił z kolei Adam Korol.

Z rozmowy Neumanna z Korolem wynika, że kandydatura Adama Korola miała być tylko „wyborczą sztuczką”. Korol miał przekonywać, że jego kandydatura na szefa lokalnych struktur daje szanse na wygranie wyborów, co będzie wiązało się z dużą liczbą stanowisk do obsadzenia.

– Gdzieś tam na końcu chodzi, żeby ktoś został dyrektorem?. Nie oszukujmy się – o to chodzi, czy nie – stwierdził Adam Korol.

– No tak, chodzi o to, żeby mieć wpływ na miasto – mówił z kolei jeden z lokalnych działaczy PO w Tczewie.

Na kolejnych ujawnionych nagraniach politycy PO „nie ukrywali, że kompetencje kandydatów przy obsadzaniu stanowisk nie mają żadnego znaczenia – liczy się tylko przynależność partyjna”.

– Platforma wskazuje tego człowieka i nie ma dyskusji o tym, czy on jest dobry, czy nie, tak jak dzisiaj. Czy się nadaje czy nie. Czy się nadaje do takiej spółki czy nie. W d…pie to mamy. W d…pie mam kto. Wymyślcie kogoś k…a, kto będzie. Znaczy w d…pie, może być Kowalski Jan – powiedział Sławomir Neumann.

To już kolejne taśmy. W ujawnionym w piątek nagraniu słychać rozmowę Neumanna z lokalnymi działaczami PO z Tczewa, która odbyła się pod koniec 2017 r. w Gdańsku. Polityk w wulgarny sposób wypowiada się w niej na temat sytuacji w mieście. Rozmowa dotyczy też ewentualnych zarzutów prokuratorskich dla związanych z PO prezydentów miast. Lider pomorskiej Platformy deklaruje, że stanie murem za wszystkimi, którzy mają problem z prawem, warunkiem jest jednak członkostwo w Platformie.

TV Trwam News

drukuj