fot. PAP/Albert Zawada

Koalicjanci i media podważają pozycję polityczną Donalda Tuska

W środę głosowanie w Sejmie nad wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska. Według nieoficjalnych informacji szef MSZ Radosław Sikorski chciałby zastąpić obecnego premiera. Stanowisko szefa polskiej dyplomacji miałby z kolei objąć Rafał Trzaskowski. Politycy Koalicji Obywatelskiej dementują doniesienia medialne.

Im bliżej głosowania nad wotum zaufania dla rządu, tym więcej spekulacji o przyszłości obecnego premiera. W sejmowych kuluarach słychać, że Donalda Tuska chciałby zastąpić minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Ta zmiana jest możliwa – stwierdza poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

 – Byłby do zaakceptowania dla wielu polityków. Trochę kojarzy się z opcją konserwatywną, więc byłby strawniejszy. I w tej chwili ma mocniejszą pozycję międzynarodową – ocenił Zbigniew Kuźmiuk.

Pozycja polityczna Donalda Tuska topnieje od przegranych wyborów prezydenckich przez jego kandydata Rafała Trzaskowskiego. Od tygodnia poseł PSL Marek Sawicki przekonuje, że zmiana szefa rządu jest konieczna.

 – Uważam, że dla nowego otwarcia po wyborach prezydenckich, premier powinien się zmienić – zaznaczył marszałek senior Marek Sawicki.

Na stanowisku szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego miałby zastąpić Rafał Trzaskowski. Wiceszef PO w powyborczym wystąpieniu przekonywał, że teraz ważna jest tylko przyszłość.

 – Konieczna jest konsolidacja, bo podzieleni po prostu przegramy. Trzeba wyciągnąć wnioski z kampanii, ale tylko w jednym celu: żeby iść do przodu wzmocnionym – powiedział prezydent Warszawy.

Żadnej zmiany szefa rządu nie będzie – bronią Donalda Tuska politycy PO.

 – Jest jeden premier, jeden lider – Donald Tusk i nic się tutaj nie powinno zmieniać – mówiła Agnieszka Pomaska z PO.

 – Jest premierem i liderem większości parlamentarnej – dodał poseł PO Mariusz Witczak.

Ale pozycję premiera podważają już nie tylko koalicjanci, ale także media, które dotychczas sprzyjały Donaldowi Tuskowi.

W poniedziałek, tuż po II turze wyborów prezydenckich tygodnik „Newsweek” umieścił na okładce wizerunek Radosława Sikorskiego. W bardzo korzystnym świetle. Na dzisiejszej okładce tygodnik pyta, czy to koniec Donalda Tuska.

Prof. Zbigniew Orbik powołując się na cechy charakterku szefa polskiej dyplomacji, nie wyklucza, że od teraz Sikorski będzie grał na siebie.

 – Jak wiemy, ma wielkie ambicje polityczne. Pytanie, jeżeli nie został prezydentem i pewnie już nie zostanie, chociażby z racji wieku (…) to być może zechce zostać premierem. Jego ambicje nie kończą się na byciu ministrem spraw zagranicznych – ocenił prof. Zbigniew Orbik, etyk, filozof polityki.

Z kolei TVN wskazuje, że premier sam usunął się w cień: „Podczas marszu przed II turą wyborów premier właściwie abdykował. Zrzekł się władzy na rzecz swojego kandydata na fotel prezydenta”.

Politolog dr Andrzej Skiba wskazuje, że wszelkie decyzje co do potencjalnych zmian w rządzie premier podejmie osobiście, tak jak dotychczas.

 – Czy Donald Tusk miałby bezpośredni interes w tym, żeby ustąpić miejsca Radosławowi Sikorskiemu? Tym bardziej, że Donald Tusk musiałby znaleźć sobie jakąś alternatywę – mówił politolog.

Głosowanie nad wotum zaufania dla rządu i samego premiera Tuska zaplanowane jest na środę.

 

TV Trwam News

 

drukuj