KO i PSL szykują się do wspólnego startu w wyborach parlamentarnych?
Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, ostatnio miało dojść do spotkania liderów Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza, na którym uzgadniano start z jednej listy.
Niedawna rozmowa Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza dotyczyła wspólnego startu w wyborach parlamentarnych. Omówiono także kwestię kandydata na premiera w nowej kadencji Sejmu. Według gazety mógłby nim zostać szef Ludowców i obecny minister obrony narodowej.
Politolog Andrzej Maciejewski powiedział, że może to być kontrolowany przeciek do mediów w celu wybadania nastrojów społecznych.
– Na razie mówimy o doniesieniach medialnych, ale z racji tego, że pojawia się to w opiniotwórczym dzienniku, to można domniemywać, że jest to kontrolowany przeciek, żeby jednocześnie poszedł komunikat do wyborców, a także by na zasadzie takiego balona przetestować, na ile taki pomysł wyborcy by zaakceptowali i jak oceniliby go jako działania przyszłej koalicji. To, że PSL może być na jednej liście z KO było do przewidzenia. Na dziś fakty są brutalne. PSL samodzielnie nie ma racji bytu i nie ma szans wejść do Sejmu – ocenił Andrzej Maciejewski.
Według źródła gazety wizerunkowa zmiana ma być rozważana, jeśli do przyszłej wiosny notowania rządzącej koalicji się nie poprawią, a ryzyko utraty władzy będzie duże.
W poprzednich wyborach Platforma Obywatelska startowała razem z Nowoczesną i Zielonymi jako Koalicja Obywatelska. Z kolei Polskie Stronnictwo Ludowe poszło do wyborów razem z Polską 2050 Szymona Hołowni jako Trzecia Droga.
RIRM



