Fot. PAP

Kiszczak zostanie ponownie zbadany?

Sąd Apelacyjny w Warszawie zadecyduje w czwartek, czy Czesław Kiszczak zostanie ponownie zbadany przez biegłych lekarzy. Z wnioskiem w tej sprawie zwrócił się do sądu prokurator Bogusław Czerwiński z IPN.

Także mecenas Maciej Bednarkiewicz, pełnomocnik rodzin pokrzywdzonych z kopalni „Wujek” domagać się będzie zbadania Kiszczaka przez lekarzy innych od tych, którzy uznali, że były komunistyczny dygnitarz nie może brać udziału w procesie.

Ma ku temu podstawy, ponieważ w ostatnich tygodniach Kiszczak najpierw zdrów i w dobrej formie pojawił się na pogrzebie Wojciecha Jaruzelskiego, a potem został namierzony przez dziennikarzy na swojej działce na Mazurach podczas zabaw z psem.

Prof. Sławomir Cenckiewicz, historyk mówi, że to dobrze że prokuratura nie odpuszcza, choć sam nie wierzy w to, że Kiszczak będzie skutecznie osądzony za zbrodnie komunizmu.

– To byłby wyłom w systemie, a model transformacyjny jaki w Polsce został zastosowany w 89 roku wyklucza ukaranie ludzi, którzy stali na czele tego zbrodniczego państwa jakim było PRL – zwłaszcza w latach 80. Jeśli jest już mowa o ściganiu kogokolwiek, to tych, którzy gdzieś tam na niższym poziomie podejmowali decyzje czy wykonywali polecenia związane z represjami w latach 40 i 50. Natomiast, absolutnie to nie może wykraczać poza 56 rok, a zwłaszcza ostatnią czy dwie ostatnie dekady PRL-u – powiedział prof. Sławomir Cenckiewicz.

W listopadzie 2012 r. Czesław Kiszczak został przebadany przez biegłych psychologów i psychiatrów. Po zapoznaniu się z dokumentacją Sąd Apelacyjny zadecydował, że choroba oskarżonego jest długotrwałą przeszkodą do stawiania się przed sądem.

Źródło: Nasz Dziennik

drukuj