Kijów: kolejny wiec opozycji

Dziś w Kijowie oczekiwany jest kolejny wielki wiec opozycji. Odbędzie się on w miasteczku namiotowym na Majdanie Niepodległości.

Sytuacja na Ukrainie zaogniła się po tym, jak wczoraj nieznani sprawcy zdemolowali księgarnię w Charkowie, w której w ramach krajowego zjazdu euromajdanów odbywało się posiedzenie grupy roboczej ds. edukacji obywatelskiej. Wcześniej, w nocy z piątku na sobotę doszło też do kolejnych starć między przeciwnikami władzy a milicją w Kijowie.

W zamieszkach wywołanych pod siedzibą jednego z sądów rejonowych ukraińskiej stolicy, rannych zostało kilkanaście osób. Walki rozpoczęły się po ogłoszeniu wyroku sześciu lat więzienia dla tzw. terrorystów z Wasylkowa, którzy mieli przygotowywać się do wysadzenia pomnika Lenina w swojej miejscowości.

Skazani to dwaj opozycyjni deputowani rady miejskiej i asystent jednego z nich, zatrzymani w sierpniu 2011 r. przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy w związku z rzekomo należącym do nich materiałem wybuchowym.

Protesty zwolenników integracji europejskiej, które następnie, po kilkukrotnych brutalnych atakach milicji przerodziły się w demonstracje przeciwko władzy, które trwają od 21 listopada. Domagają się przedterminowych wyborów parlamentarnych i prezydenckich.

Dr Karol Karski b. wiceminister spraw zagranicznych podkreśla, że należałoby się poważnie zastanowić nad wprowadzeniem sankcji. Pole do działania ma tutaj UE ale i poszczególne kraje wspólnoty.

– To co wydarzyło się ostatniej nocy w Kijowie może być zapalnikiem, czynnikiem, który będzie powodował wzmocnienie protestów. Byłem na Majdanie kijowskim, towarzyszyłem prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu podczas jego wizyty i widziałem jak Ukraińcy reagują w tej sytuacji. Oni czuja się współodpowiedzialni za losy swojego państwa, oni czują więź grupową – powiedział Karol Karski.

 

RIRM

drukuj