fot. pixabay.com

Kielce: Straż miejska sprawdza, czym mieszkańcy palą w piecach

Od połowy września kielecka straż miejska przeprowadziła prawie 400 kontroli, których celem było sprawdzenie, czym mieszkańcy palą w swoich piecach. Niedozwolony opał, w tym m.in. lakierowane płyty meblowe, potwierdzono w ponad 20 przypadkach.

Jak powiedział Bogusław Kmieć ze Straży Miejskiej w Kielcach, kontrole dotyczą przeważnie domów jednorodzinnych na obrzeżach miasta.

„Część mieszkańców w dalszym ciągu posługuje się piecami starego typu, w których możliwe jest spalanie dowolnego opału, ale w sposób powodujący nadmierne zanieczyszczenie powietrza. Na to najczęściej zawracają uwagę mieszkańcy. Kontrole są wykonywane z ziemi i z powietrza – za pomocą drona” – wskazał Bogusław Kmieć.

Zaznaczył, że w trakcie kontroli z drona pobierana jest próbka dymu wydobywającego się z komina. Jeżeli odczyt z czujników wskaże na przekroczenie norm zanieczyszczenia, np. cyjanowodorem lub cząsteczkami stałymi PM 2,5 oraz PM 10, wówczas strażnicy przystępują do kontroli palenisk. Sprawdzane jest to, co znajduje się w popiele oraz skład opału. Na tej podstawie podejmowana jest decyzja o nałożeniu grzywny, ewentualnie o skierowaniu wniosku o ukaranie do sądu.

„Za pomocą drona wykonano do tej pory 194 kontrole. W ich wyniku nałożono dziewięć mandatów karnych i jeden wniosek o ukaranie do sądu. Podczas kontroli strażnicy ujawnili, że w piecach spalane były odpady, lakierowane płyty meblowe, okleinowane części mebli oraz wióry drewniane polane przepracowanym olejem silnikowym” – zaakcentował.

Łącznie od połowy września kieleccy strażnicy wykonali prawie 400 kontroli palenisk. W ich wyniku nałożono 20 mandatów i skierowano dwa wnioski o ukaranie do sądu. Za spalanie odpadów grozi mandat w wysokości do 500 złotych.

PAP

drukuj