fot. PAP/EPA

Kiedy Europa wycofa się z szaleńczego Zielonego Ładu?  

Jedną z pierwszych decyzji prezydenta USA, Donalda Trumpa, było wycofanie się z porozumień paryskich. Rodzi się pytanie czy tą decyzją Stany Zjednoczone będą próbowały wywierać presję na pozostałą część świata w kwestii polityki klimatycznej.

Już raz Donald Trump wycofał Stany Zjednoczone z porozumienia paryskiego. Było więc pewne, że zrobi to i tym razem. Obietnicy dotrzymał.

– Natychmiast wycofuję się z niesprawiedliwego, jednostronnego uścisku porozumienia paryskiego w sprawie klimatu – mówił Donald Trump.

Decyzja ta oznacza rewolucję dla świata – ocenił dr inż. Bogdan Sedler z Fundacji Naukowo Technicznej w Gdańsku.

– Ameryka odzyska konkurencyjność, zresztą już w tej chwili wyprzedziła Europę znacznie. Jeszcze lat temu kilkanaście PKB Europy całej i Stanów Zjednoczonych były podobne. W tej chwili zbliża się to do poziomu nawet 50 proc. PKB Stanów Zjednoczonych – powiedział dr inż. Bogdan Sedler.

Prezydent Donald Trump jednoznacznie stawia na słynne hasło „drill baby drill”, które oznacza większe wydobycie ropy naftowej, gazu ziemnego i węgla. 47. prezydent USA zakończy też z inwestycjami w energię wiatrową. Prezydent Donald Trump mocno krytykował założenia Zielonego Ładu. Nazywał je „zielonym oszustwem”.

– Kryzys inflacyjny został spowodowany przez ogromne nadmierne wydatki i rosnące ceny energii – wskazywał przywódca USA.

Rewolucyjne zapowiedzi Donalda Trumpa, na których zbudował swoją kampanię wyborczą, doprowadziły do wycofywania się amerykańskich banków z międzynarodowej koalicji na rzecz neutralności klimatycznej. W ciągu kilku dni koalicję opuściły między innymi Goldman Sachs, Morgan Stanley czy Bank of America. Największym echem odbiło się wycofanie Federalnej Rezerwy, czyli amerykańskiego banku centralnego. Instytucje te przeznaczały kolosalne środki na promocję zielonej energię.

– Nie będzie sztucznego windowania i propagowania tezy o antropogenicznym charakterze zmian klimatu. Klimat zmieniał się i zmienia się nadal, tylko błędna jest teza i nieudowodniona jest teza, że to człowiek odpowiada za te zmiany. Będziemy wracali na tory racjonalności – zwrócił uwagę prof. Tadeusz Marczak, politolog.

Pozostaje pytanie, jak teraz zachowa się Europa.

– W sytuacji podpisania takiego dekretu we wiodącym kraju świata pójście Unii Europejskiej w drugą stronę jest po prostu niewytłumaczalnym eksperymentem – oznajmił dr Zbigniew Kuźmiuk, poseł PiS.

O decyzji prezydenta Donalda Trumpa dyskutowano na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, w reakcji na nią zapowiedziała zacieśnienie relacji z Chinami – z niekwestionowanym liderem w emisji gazów cieplarnianych.

– Porozumienie paryskie niezmiennie jest największą nadzieją dla ludzkości. Europa będzie trzymała się kursu i wciąż pracowała ze wszystkimi państwami, które chcą chronić przyrodę i zatrzymać globalne ocieplenie – mówiła Ursula von der Leyen.

Realizowanie porozumień w pojedynkę przez Europę podważyła minister klimatu i środowiska, Paulina Hennig-Kloska.

– Najważniejsze jest, żeby postępowała transformacja. Globalna elimanacja emisji na świecie, a nie w Polsce, nie w Europie, bo to nic nie da – podkreśliła minister klimatu na antenie Polskiego Radia 24.

Coraz więcej mówi się, że Europejski Zielony Ład – wprowadzony na mocy porozumień paryskich – nie przynosi zamierzonych efektów. Stwierdził tak Europejski Trybunał Obrachunkowy, który podważył sens wprowadzania w miastach tzw. stref czystego transportu. Z jego analiz wynikło, że o ile w samych strefach poziom zanieczyszczeń i hałasu się zmniejszył, to w innych częściach miast skutek był odwrotny – doszło do pogorszenia jakości powietrza i zwiększenia poziomu hałasu. Część polskiej sceny politycznej czeka, aż Polska zerwie z Zielonym Ładem.

– Ja mam nadzieje, iż Zielony Ład upadnie w Europie, tak jak upadł w Ameryce i że Polska będzie jednym z prekursorów odejścia od Zielonego Ładu – powiedział Mariusz Błaszczak, poseł PiS.

Zorganizowanie referendum w sprawie Zielonego Ładu zapowiedział obywatelski kandydat na prezydenta popierany przez Prawo i Sprawiedliwości, dr Karol Nawrocki.

– Uznaje, że bezpieczeństwo żywnościowe i bezpieczeństwo energetyczne jest sprawą egzystencjalną, bardzo ważną, zasadniczą dla państwa polskiego. W sprawie Zielonego Ładu powinni wypowiedzieć się wszyscy Polacy w referendum. Kandydat obywatelski to zapewni – podsumował dr Karol Nawrocki.

Podpisy pod referendum w sprawie Zielonego Ładu wciąż zbiera „Solidarność”. Pod inicjatywą podpisało się już ponad czterysta tysięcy osób.

TV Trwam News

drukuj