fot. twitter.com/kghm_sa

KGHM Polska Miedź wesprze sportowców w drodze na igrzyska w Tokio i Pekinie

KGHM Polska Miedź wesprze sportowców w drodze na igrzyska w Tokio i Pekinie. Najbardziej obiecujący mogą otrzymać stypendia w wysokości nawet 50 tysięcy złotych rocznie.

Co roku, w porozumieniu z Ministerstwem Sportu i Turystyki, spółka KGHM Polska Miedź wyłania dwudziestu stypendystów spośród najbardziej utalentowanych polskich sportowców.

Jak mówił prezes spółki, Marcin Chludziński, Miedziane Rywalizacje to program stypendialny skierowany w szczególności do sportowców, którzy reprezentują konkretne wartości.

– Zarówno w biznesie, w życiu osobistym, jak i sporcie, ważne są takie wartości jak zdolność do uczciwej rywalizacji, ambicja, pracowitość, praca zespołowa, odwaga. To wszystko jest istotne dla nas jako KGHM – akcentował Marcin Chludziński.

Pieniądze ze stypendium zapewnią sportowcom spokój i wsparcie w trakcie przygotowań do igrzysk w 2020 i 2022 roku.

Łączny budżet, jeśli chodzi o wsparcie, to około milion złotych. To daje możliwość spokojnego przygotowania się, szczególnie w cyklu olimpijskim przed olimpiadą w Tokio – powiedział prezes spółki KGHM.

Według Witolda Bańki, ministra sportu i turystyki, to unikatowy projekt.

– Ministerstwo Sportu i Turystyki przygotowało taką listę sportowców, którzy nie są w programie Team 100 i których my rekomendujemy spółką Skarbu Państwa do sponsorowania i spółki sobie po prostu wybierają. Tak też było w przypadku KGHM Polska Miedź, że spółka po prostu wybrała sobie grupę 15 sportowców w ramach tego projektu, oczywiście tam jest jeszcze projekt sponsoringu obejmujący sportowców z regionu, ale on nie jest jakby powiązany z tym naszym ministerialnym – mówił min. Witold Bańka.

W zeszłym tygodniu spółka KGHM przedstawiła pierwszych stypendystów programy Miedziane Rywalizacje. Zostali nimi, m.in. Aleksandra Mierzejewska i Adrian Tekliński.

– Bardzo mi to pomoże w przyszłości jeśli chodzi o spokój psychiczny w dźwiganiu. Teraz już wchodzę na pomost ze spokojem w głowie. Nie muszę się martwić czy zapłacę rachunki czy nie zapłacę – mówiła sztangistka Aleksandra Mierzejewska.

Potrzebę i pomoc programu stypendialnego zauważają sami sportowcy, uważając go za docenienie ich wysiłków i wyników, ale również inwestycję w przyszłe sukcesy zawodników.

– Program daje nam możliwość, żebyśmy byli bardziej niezależni i mogli realizować ten program przygotowań, który sobie wyznaczamy i każdy zawodnik na tym poziomie jest sam sobie szefem, więc te pieniądze myślę, że będą celowo wydane i na pewno każda złotówka będzie podniesieniem poziomu sportowego – powiedział kolarz torowy Adrian Tekliński.

Podstawą do otrzymania stypendium są wzorcowe osiągnięcia sportowe i zorientowane na coraz lepsze wyniki.

TV Trwam News/RIRM

drukuj