fot. flickr.com

KE podsumowała swoją prace w mijającej kadencji

Komisja Europejska podsumowała we wtorek w Brukseli swoją pracę w mijającej kadencji. Jean-Claude Juncker podziękował Parlamentowi Europejskiemu za zaufanie, a komisarzom za współpracę. Z kolei przyszłej przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen życzył wszystkiego najlepszego.

Przewodniczący Komisji Europejskiej chwalił się, że dzięki „Planowi Junckera” powstało milion miejsc pracy. Jednak to właśnie za kadencji Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera odbyło się referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie opuszczenia bądź pozostania Zjednoczonego Królestwa w Unii Europejskiej. Konsekwencją decyzji Brytyjczyków o brexicie były późniejsze negocjacje premier Theresy May czy Borisa Johnsona z Brukselą.

Inną kwestią są działania kończącej swą kadencję obecnej Komisji dotyczące kryzysu strefy euro czy też polityki imigracyjnej, wokół której kształtu nie było jedności wśród państw członkowskich Unii Europejskiej.

Były wiceprzewodniczący PE Ryszard Czarnecki dostrzega błędy pewnych działań Komisji Europejskiej.

– To miało być pożegnanie szefa Komisji Europejskiej Junckera, ale nie było. Nowa Komisja Europejska nie została zaakceptowana, ponieważ nie ma komisarza z Francji ani przedstawicieli Rumunii i Węgier. W związku z tym Juncker – trochę jak sójka – żegnał się, żegnał, ale się nie pożegnał. Podsumowanie tych pięciu lat jest złe, bo KE wtrącała się – nieraz nachalnie – w wewnętrzne sprawy krajów członkowskich, np. Polski – mówi europoseł Ryszard Czarnecki.

Z kolei w środę rano europosłowie debatować będą w sprawie tureckich operacji wojskowych w północno-wschodniej Syrii i ich następstw. Już dziś liderzy grup politycznych PE oświadczyli, że wyrażenie potępienia wobec tureckiej agresji nie jest wystarczające i wezwali Radę, Komisję oraz państwa członkowskie do podjęcia odpowiednich działań.

Dawid Nahajowski/RIRM

drukuj