fot. PAP

Kary za używanie wyrażenia „polskie obozy śmierci”. PiS złożył projekt

Użycie wyrażenia „polskie obozy śmierci”na określanie niemieckich nazistowskich obozów zagłady powinno być ścigane z urzędu – i zagrożone karą do 5 lat więzienia – uważają posłowie PiS.

Politycy partii złożyli projekty nowelizacji Kodeksu karnego i ustawy o IPN zawierające takie zapisy – informuje poseł Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS.

Polska jest szkalowania. Nam, Polakom przypisywane jest sprawstwo zbrodni, której nie popełniliśmy; którą przypisują nam ci, którzy są autorami tych zbrodni; natomiast instytucje państwa polskiego nie reagują wtedy, kiedy słyszymy o kłamstwach historycznych o „polskich obozach zagłady”, czy też o kłamstwach historycznych związanych z działalnością, czy to instytucji państwa podziemnego czy instytucji państwa polskiego. Klub Parlamentarny PiS złożył w tej sprawie projekt ustawy zmieniający ustawę, kodeks karny oraz ustawę o Instytucji Pamięci Narodowej. Uważamy, że tego typu ustawy powinny być ścigane z urzędu – mówił poseł Mariusz Błaszczak.

Zmiana w prawie ma pomóc polskim organizacjom pozarządowym i emigrantom, którzy „w zastępstwie polskich władz próbują walczyć o polskie dobre imię”. „Polscy dyplomaci nie będą się zastanawiali, czy mają reagować na tego typu stwierdzenia” – zaznaczył poseł Dariusz Piontkowski.

Historia nadal jest ważnym elementem tożsamości nie tylko Polaków, ale także innych narodów. Rządy innych państw doskonale zdają sobie z tego sprawę i próbują kształtować obecnie obraz historii w naszej pamięci. To niestety nie przekłada się na działalność polskiego rządu i stąd projekt ustawy, który niejako zmusi polski rząd, polskich urzędników do tego, aby reagowali na sytuacje w których nasze dobre imię jest ewidentnie szkalowane. Od wielu lat zdarzają się te wyrażenia: „polskie obozy śmierci”, „polskie obozy koncentracyjne” czy „polskie obozy zagłady”. Wielokrotnie te same tytuły, te same stacje telewizyjne, w tych samych państwach powielają te stwierdzenia i za każdym razem udają, że jest to jakaś pomyłka. Polscy dyplomaci interweniują, delikatnie domagają się, proszą. W ubiegłym roku MSZ interweniował ponad sto razy, ale nie przynosi to efektu – tłumaczy poseł Dariusz Piątkowski.

Zapis w proponowanej nowelizacji ustawy o IPN przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 5 za publiczne oskarżanie o udział w masowych zbrodniach przez „polskie, niepodległościowe, niekomunistyczne, podziemne formacje i organizacje Polskiego Państwa Podziemnego”.

Projekt zakłada takie same sankcje za publicznie używanie wyrażeń „polskie obozy śmierci”, „polskie obozy zagłady”, „polskie obozy koncentracyjne” lub innych, które stosują przymiotnik „polskie” wobec niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych i ośrodków zagłady.

RIRM

drukuj