Program budżetowy PiS

Program przedstawiony przez PiS jest „zupełnie realistyczny” w przeciwieństwie do rządowego projektu budżetu na przyszyły rok – powiedział prezes tej partii Jarosław Kaczyński. Stwierdził, że jego koszt to 12-13,5 mld zł.

Wg. ministra finansów realizacja propozycji PiS kosztowałaby w roku 2016 83 mld  900 mln zł ; w roku 2014 Polska przekroczyłaby 55 proc. relacji długu do PKB. W TVP 1 w „Polityce przy kawie” Jarosław Kaczyński stwierdził, że jego program należy rozłożyć w czasie, wzorem Szwecji z początku lat 90.

– W pierwszym roku będziemy mieli 9 mld z powodu tych dwóch proc. obniżenia stawki, jeżeli chodzi o składki. Będziemy mieli 3 mld na początek tego programu pracy, 1 mld na politykę rodzinną i 400 mln z powodu zniesienia tego podatku dla ludzi, którzy mają emeryturę poniżej 1 tys. zł, czyli krótko mówiąc razem to będzie 12-13,5 mld – powiedział Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS mówił też o zyskach, jakie dadzą zmiany podatkowe, w tym te odnoszące się do banków i sieci. Stwierdził, że dzięki nim zyskamy około 11 mld.

W drugim roku, jak powiedział, pojawią się skutki wprowadzenia możliwości wyboru między ZUS a OFE. „Te skutki będą naprawdę daleko idące. Bardzo ostrożnie to obliczając, to około 20 mld plus skutki podatkowe i wtedy naprawdę tych pieniędzy będzie dużo więcej i będzie można już realizować także pozostałe części tego programu. Krótko mówiąc, to jest zupełnie realne” – przekonywał Kaczyński.

Jarosław Kaczyński przyznał jednocześnie, że program jego partii choć jest realistyczny, to „narusza interesy tych, którzy znakomicie w tym gigantycznym bałaganie, który w tej chwili funkcjonuje, prosperują”. Dlatego spodziewa się różnego rodzaju kontrataków.

Wg szefa resortów finansów PiS nie bierze pod uwagę kryzysu w strefie euro. Program największej partii opozycyjnej nazwał i tu cytat. „klasyczną piramidą finansowa na której ucierpieliby wszyscy Polacy”. Wiceprezes PiS Beata Szydło mówi jednak,  że rząd nie przedstawił żadnego planu wyjścia z kryzysu.

-Pozostałe kraje europejskie wprowadzają różne programy. Oni zaczynają być już o jeden, czy dwa kroki przed nami. Natomiast polski rząd mówi, żeby na razie było tak jak jest. My mówimy: trzeba iść do przodu. Trzeba bezpiecznie przejść przez tą trudną sytuację, do której doprowadziła w czasie tych ostatnich lat, Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe, którzy nie proponują nic w zamian. Mamy plan, są pieniądze, wiemy jak to zrobić i będziemy konsekwentnie to realizowali– powiedziała poseł Beata Szydło.

Jak dodała poseł przy tak dobrym programie jaki przygotował PiS, jeżeli zadziałają wszystkie jego elementy to w pierwszym roku może pojawic się nadwyżka ok. 2 mld zł.

– Jesteśmy realistami. Tych dodatkowych 2 mld zł nie wydajemy.  Jeżeli okaże się, że sytuacja jest dobra i korzystna to wówczas będziemy stopniowo uruchamiali poszczególne, kolejne etapy naszego programu- powiedziała poseł Beata Szydło.

To rząd Donalda Tuska buduje finansową piramidę, która doprowadzi do katastrofy, zapaści finansów publicznych – stwierdził poseł Andrzej Romanek z SP. Politycy tej partii pod koniec przyszłego tygodnia przedstawią własne propozycje gospodarcze i okołobudżetowe.Jak powiedział poseł pod rządami PO stało się wiele złego m.in ; od 2007 roku dług publiczny przyrósł do 300 mld zł.

To jest budżet, który nie rokuje absolutnie niczego dobrego dla tego kraju. Rząd oczywiście mówi, że chodzi mu o stabilizację, że ważna jest kwestia stabilizacji finansów publicznych. Ale stabilizacji nie osiąga się kuglarstwem tylko faktami. Rząd powinien powiedzieć Polakom jaka jest prawdziwa, rzeczywista sytuacja gospodarcza. Proszę Państwa, to jest ciemny, czarny budżet, który powoduje niestety, ale perspektywę bardzo niekorzystną dla naszego kraju i dla Polaków. Mamy perspektywę ogromnego bezrobocia, deficytu na poziomie 35,6 % który będzie zdecydowanie wyższy, a także  bardzo źle rysującą się przyszłość. Mówiąc wprost to budowanie  piramidy budżetowej, która doprowadzi nas do katastrofy – powiedział poseł Andrzej Romanek.

Ekonomista, Janusz Szewczak zwrócił uwagę, że propozycje byłego premiera uderzają w lobby bankowe i w duże interesy wielkich sieci handlowych, co może się im nie podobać; jednak same wyliczenia zysków, które przedstawił Jarosław Kaczyński są dość precyzyjne.

– Rzeczywiście te zmiany są stosunkowo niewielkie; 9-12 mld zł. przy możliwości wzrostu dochodów. Te rachunki gospodarcze to nie jest prosta statystyka. To są również pewne efekty wynikające z różnych posunięć, które stymulują gospodarkę, powodują, że ludzie mają więcej pieniędzy – powiedział ekonomista.

Dziś swoje wyliczenia propozycji Prawa i Sprawiedliwości przedstawi także minister finansów. Zdaniem Janusz Szewczak, fakt recenzowania opozycyjnych propozycji będzie miał charakter jedynie polityczny. Ekonomista zaznaczył, że minister powinien przede wszystkim poprawić wyliczenia dotyczące budżetu.

– Urzędnicy państwowi włącznie z ministrem Rostowskim powinni bardzo dokładnie przeliczyć budżet. Tam jest kreatywna księgowość na wielką skalę. Dobrze by było, gdyby minister Rostowski przedstawił Polakom ile kosztował nas ten ostatni pięcioletni eksperyment finansowy, choćby w kwestii gwałtownego wzrostu zadłużenia. Od czasu objęcia stanowiska przez ministra Rostowskiego dług publiczny wzrósł o blisko 400 mld zł. Można powiedzieć, że przez 15 lat pozostali ministrowie finansów zadłużyli Polskę na tyle, co Rostowski w ciągu ostatnich 5 lat – dodał Janusz Szewczak.

 

Wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego

Audio MP3
 Pobierz

Wypowiedź Janusza Szewczaka

Audio MP3
 Pobierz

 

 

RIRM

drukuj