fot. PAP/EPA

Jest porozumienie klimatyczne

W Paryżu oficjalnie zakończył się szczyt klimatyczny. Prawie dwieście delegacji państw świata zaakceptowało porozumienie ws. ochrony klimatu.

Głównym celem umowy jest zatrzymanie globalnego ocieplenia na poziomie znacznie poniżej 2 st. Celsjusza. Strony nie będą jednak ograniczać dążeń do poziomu półtorej stopnia. Równocześnie kraje mają zrównoważyć emisję gazów cieplarnianych z ich usuwaniem.

Dzięki dużej determinacji Polski w umowie klimatycznej zawarto zapisy o lasach. Uznano je za ważny element w procesie pochłaniania i redukcji CO2.

Polscy negocjatorzy są zadowoleni z kształtu umowy. Zabezpiecza on interesy naszego kraju – mówił minister środowiska prof. Jan Szyszko, przewodniczący polskiej delegacji.

– Zostało zawarte porozumienie, w którym Polska może brać aktywny udział szczególnie w swojej koncepcji, a mianowicie nie tylko w koncepcji redukcji emisji gazów cieplarnianych od atmosfery, ale również w koncepcji wykorzystania lasów do zmniejszania koncentracji dwutlenku węgla do atmosfery. Nasze postulaty zostały zawarte w tym porozumieniu. Chciałem za to serdecznie podziękować TV Trwam i Radiu Maryja, dlatego, że nasza pozycja jest w tej chwili znacząca, a stała się znacząca dlatego, że to państwo informowaliście cały świat o tym, że Polska powinna odgrywać decydującą rolę. Spotkaliśmy się z dużym zrozumieniem. Chciałem również podziękować Komisji Europejskiej, która zaakceptowała nasze propozycje – mówił prof. Jan Szyszko.

W umowie nie określono sztywnych zobowiązań dotyczących redukcji emisji CO2. Państwa mają same podjąć i zakomunikować ambitne wysiłki zgodne z ich możliwościami i interesami. Strony umowy swoje wysiłki w redukcję CO2 mają raportować co pięć lat.

Państwa rozwinięte mają wspierać kraje rozwijające się w kwestii redukcji. Efektywność wykorzystania środków ma być dokładnie monitorowana. Polska nie będzie musiała się dokładać do tych funduszy. 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj