fot. Tomasz Strąg

Jarosław Kaczyński był gościem Radia Maryja i TV Trwam

Jeżeli Andrzej Duda zwycięży, jeżeli otworzy drogę do zmian w Polsce, to miliony polskich rodzin to odczują – powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński był gościem audycji „Rozmowy Niedokończone” w Radiu Maryja i TV Trwam. 

Były premier ma nadzieję, że data 24 maja 2015 roku będzie kojarzona z czasem przełomu w naszej najnowszej historii. Te wybory mogą zapoczątkować proces zmian, który jest Polsce potrzebny jak powietrze – podkreślił Jarosław Kaczyński.

– My nie możemy iść dalej tą drogą, którą w tej chwili idziemy – drogą, w której Polska ma bardzo daleko idącą perspektywę redukcji liczby ludności. Coraz więcej różnego rodzaju instytucji, ale przede wszystkim coraz większa część gospodarki w naszym kraju nie należy do Polaków, do polskich instytucji. Istnieje perspektywa, że bardzo znaczna część ziemi polskiej nie będzie należała do Polaków. Tak naprawdę przy tym pytaniu, które odnosi się do naszej przyszłości, ten znak zapytania jest rzeczywiście ogromny – mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Odnosząc się do pierwszej debaty, Jarosław Kaczyński powiedział, że Andrzej Duda wypadł w niej dobrze. Zwrócił uwagę, że zwycięzcę określają jednak media głównego nurtu.

Prezes PiS-u dodał, że to stracie na pewno pokazało, jacy są dwaj kandydaci –  z jednej strony zdenerwowany Bronisław Komorowski, z drugiej strony spontaniczny Andrzej Duda.

– Wizerunki tych dwóch kandydatów zostały potwierdzone, ale jest jednocześnie ta operacja medialna, dlatego ta kolejna debata jest także ważna. Sądzę, że ona jeszcze tym bardziej pokaże, jak to naprawdę wygląda. Andrzej Duda przystępował do tej debaty, która jest już za nami, będąc zmęczony. Ma za sobą nieprawdopodobną ilość pracy, gigantyczny wysiłek, ale dzisiaj jest już w lepszej formie. Jestem jak najlepszej myśli przed niedzielą, bo mamy świetnego kandydata i mamy rację – zapewnił Jarosław Kaczyński.

Kandydatów na prezydencką debatę zapraszał także Paweł Kukiz, jednak pozytywnie na propozycję odpowiedział jedynie sztab Andrzeja Dudy.

 

RIRM

drukuj