fot. twitter.com/JerzyKwiecinski

J. Kwieciński: Potencjał w relacjach gospodarczych z Portugalią wciąż niewykorzystany

Przebywający z trzydniową wizyta w Portugalii minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński uważa, że pogłębiające się relacje gospodarcze z tym krajem wciąż jeszcze nie wyczerpały swojego potencjału. Wskazał, że otwarte w piątek w Lizbonie biuro Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu może być narzędziem do tworzenia nowych przedstawicielstw w Portugalii i w jej byłych koloniach.

Jerzy Kwieciński wskazał, że wśród, jego zdaniem, wciąż mało zagospodarowanych obszarów jest sektor produktów rolnych i przetwórstwa rolno-spożywczego, a także maszyn i technologii.

“Chciałbym, aby tak jak portugalskie firmy znalazły swoje miejsce na polskim rynku, tak również coraz więcej polskich mogło rozwijać się w Portugalii. Gdyby spojrzeć na firmy z Portugalii inwestujące w Polsce, przykładem sukcesu w Polsce jest grupa Jeronimo Martins, która znalazła dobry pomysł na biznes. Właśnie w naszym kraju wypracowuje ona już 2/3 swoich przychodów” – powiedział.

Minister dodał, że wśród nielicznych polskich przykładów sukcesu na portugalskim rynku jest firma z branży informatycznej Asseco.

W ocenie Jerzego Kwiecińskiego na rynku Portugalii istnieją szanse m.in. dla polskich firm z branży AGD, a także meblarskich, ale zaznaczył, że powinny raczej traktować ten kraj jako rynek zbytu. Podkreślił, że dotychczas trudnością „w odkrywaniu przez polskich przedsiębiorców Portugalii był dzielący nasze kraje dystans geograficzny”.

Szef resortu inwestycji i rozwoju zwrócił uwagę na zwiększenie wymiany turystycznej w ostatnich latach, głównie dzięki wzrastającej liczbie połączeń lotniczych między Polską a Portugalią. Wskazał jednak na dysproporcję w liczbie turystów, przypominając, że do Polski dociera rocznie 30 tys. Portugalczyków, podczas gdy prawie 10 razy więcej Polaków odwiedza Portugalię.

“Różnice te wynikają z kilku czynników, m.in. z faktu, iż Portugalia jest prawie cztery razy mniejsza od Polski. Poza tym Portugalczycy są mniej skłonni do dalekich podróży” – zaznaczył.

Mówiąc o przeszłości w relacjach gospodarczych z Portugalią, Jerzy Kwieciński przypomniał, że największe firmy z tego kraju wchodziły “na polski rynek wtedy, kiedy potrzebowaliśmy zagranicznego kapitału”. Przypomniał, że różnica w sile gospodarek mierzona PKB na mieszkańca na początku transformacji ustrojowej była dwa razy większa na korzyść Portugalii.

“Eksperci Międzynarodowego Funduszu Walutowego twierdzą na podstawie własnych prognoz, że Polska w tym roku wyprzedzi Portugalię w PKB na mieszkańca mierzonego siłą nabywczą. To, że mamy dziś podobną siłę ekonomiczną, w najbliższych latach będzie ułatwiało nam nasze relacje biznesowe” – dodał minister.

Szef resortu inwestycji i rozwoju przypomniał, że jednym z podobieństw gospodarek Polski i Portugalii jest zbalansowany poziom wymiany handlowej, szacowanej na 1,8 mld euro, która stale rośnie.

„W naszym przypadku eksport nieco przeważa nad importem” – dodał.

Jerzy Kwieciński wskazał, że polski eksport do Portugalii opiera się obecnie na sprzedaży sprzętu AGD, maszyn, pojazdów i statków, a także opon, lekarstw i kosmetyków. Najważniejsze towary importowane z kolei to druty i kable, owoce, wino, masa celulozowa, a także opony, pojazdy i statki.

Minister zaznaczył, że Polska i Portugalia mają podobne problemy w UE, z uwagi na fakt, że są krajami peryferyjnymi.

„Mamy zbliżone kłopoty z rozwojem gospodarczym, szczególnie w określonych regionach, dlatego tak bardzo kładziemy nacisk na unijną politykę spójności” – mówił.

Jerzy Kwieciński wyjaśnił, że stymulować obecność polskich przedsiębiorców na portugalskim rynku może pomóc zainaugurowane w piątek w Lizbonie portugalskie biuro Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH). Zaznaczył, że nie będzie to „komórka administracyjna ambasady”, ale zespół ekspertów doradzających w sposób profesjonalny inwestorom z Polski.

„To biuro ma przede wszystkim służyć polskim inwestorom. Niemniej jednak należy się spodziewać, że przez fakt, iż jest tutaj taka instytucja, powinni się do niej zgłaszać także przedsiębiorcy portugalscy planujący inwestycje w Polsce” – stwierdził.

Podkreślił, że dla części polskich spółek wejście na rynek Portugalii może być odskocznią do inwestowania w jej byłych koloniach.

„Powinniśmy potraktować Portugalię jako kraj, z którego polskie firmy mogłyby dalej rozwijać swój biznes, zarówno w jej byłych koloniach, jak i na tych rynkach, na których Portugalczycy odnoszą sukcesy. Mają oni bowiem bardzo dobre relacje w wielu krajach afrykańskich, a także w Ameryce Łacińskiej, gdzie nas prawie nie ma. Nasza biznesowa absencja dotyczy tam zarówno inwestycji, jak też działań handlowych” – powiedział Jerzy Kwieciński.

Wśród największych portugalskich przedsiębiorstw działających na polskim rynku jest Jeronimo Martins, operator sieci Biedronka, grupa BCP, do której należy bank Millennium, a także spółka energetyczna EDP Renovaveis i budowlana firm Mota-Engil.

Spośród przykładów polskich inwestycji w Portugalii poza Asseco wyróżnia się kosmetyczna marka Inglot.

Z analiz PAIH wynika, że perspektywicznymi sektorami dla polskich firm w Portugalii są: kosmetyczny, FinTech, drzewny i meblarski, motoryzacyjny, materiałów budowlanych, a także rolno-spożywczy.

PAP/RIRM

drukuj