fot. PAP/Leszek Szymański

J. Kaczyński na manifestacji „Stop patowładzy” o obecnych rządzących: To nie jest formacja polska. Agenda niemieckich interesów jest w tej chwili realizowana bezczelnie i bezwstydnie

To jest formacja zewnętrzna. To nie jest formacja polska, to formacja, która reprezentuje obce interesy. Można powiedzieć, że fakty są oczywiste: agenda niemieckich interesów jest w tej chwili realizowana bezczelnie i bezwstydnie! – mówił podczas sobotniej manifestacji „stop patowładzy” prezes PiS, Jarosław Kaczyński, krytykując obecną koalicję rządzącą i jej politykę.

W sobotę pod siedzibą Ministerstwa Sprawiedliwości w Warszawie odbyła się zorganizowana przez Prawo i Sprawiedliwość [manifestacja „Stop patowładzy”]. Podczas protestu głos zabrali czołowi politycy środowiska Zjednoczonej Prawicy, w tym prezes PiS, Jarosław Kaczyński.

Lider głównej partii opozycyjnej rozpoczął swoje przemówienie od wyrażenia solidarności z przebywającym w areszcie ks. Michałem Olszewskim i [jego matką], bardzo przeżywającą niesprawiedliwe traktowanie syna. Polityk podkreślił, że ks. Michał Olszewski stał się symbolem bezprawnych działań obecnego rządu – łamania konstytucji, ustaw, praw człowieka i „wszelkich zasad cywilizowanego państwa”.

On – można powiedzieć – w swoim losie w jakiś sposób symbolizuje, upostaciowuje to wszystko, co się dzieje z nim, z dwiema paniami zatrudnionymi w Ministerstwie Sprawiedliwości, które też podlegają tego rodzaju udręce, tego rodzaju niebywałym prześladowaniom i – chcę to mocno powiedzieć – torturom! – podkreślił Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS wskazał, że traktowanie kapłana w areszcie wyczerpuje znamiona tortur określone w prawie.

– To jest coś, co jest hańbą tej władzy, co odbiera jej legitymację moralną, ale także legitymację polityczną do rządzenia. Oni się tak bardzo boją wypuścić ks. Michała i te panie z więzienia, bo wiedzą, że wtedy padną już tu, na wolności, słowa o tym, co się działo, o tych niesłychanych zbrodniczych wydarzeniach. Stąd ten strach – zwrócił uwagę polityk.

Lider największej polskiej partii opozycyjnej powiedział, że sprawę ks. Michała Olszewskiego należy umieścić w szerszym kontekście.

– Ten kontekst to atak na Kościół. Przypomnijmy: ks. Olszewski został (…) zatrzymany w Wielki Czwartek – Dzień Kapłański. Nawet gdyby założyć, że ci wszyscy prokuratorzy i wszyscy inni są zupełnie niemądrzy, nic nie wiedzą, to jednak to wiedzą! To było specjalnie! To był symbol! – grzmiał Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS przywołał przy tym słowa bł. ks. kard. Stefana Wyszyńskiego.

– „Kto będzie chciał zniszczyć naród polski, zacznie od Kościoła”. Tym razem też tak jest – „opiłowywanie katolików”, cytując pewnego (…) polityka naszych przeciwników – podkreślił lider Zjednoczonej Prawicy.

Z atakiem na Kościół – jak wskazał Jarosław Kaczyński – łączy się walka z religią w szkołach, a także rugowanie polskiej tożsamości m.in. przez zubażanie podstawy programowej historii i języka polskiego czy wycinanie z kanonu lektur dzieł i twórców konstytuujących naszą kulturę. Oprócz tego „patowładza” (jak określili koalicję rządzącą organizatorzy manifestacji) niszczy także liczne instytucje kulturalne, w tym te, które powołane zostały za rządów Zjednoczonej Prawicy.

Prezes PiS zaznaczył, że celem wszystkich tych działań rządzących jest złamanie wszelkiego oporu ze strony narodu.

– Tym celem jest pacyfikacja Polski, odebranie nam sił, które pozwolą się bronić – stwierdził Jarosław Kaczyński.

Lider Zjednoczonej Prawicy nawiązywał przy tym do późnych lat 40. i wczesnych 50., kiedy to poprzez brutalną walkę z przeciwnikami politycznymi oraz tłamszenie polskiej tożsamości komunistom udało się zastraszyć polskie społeczeństwo na dziesięciolecia.

Zdaniem polityka działania obecnego rządu są inspirowane z zewnątrz, ponieważ Niemcom i Rosji nie podoba się umocnienie pozycji Polski na świecie, do jakiego doszło w czasach rządów PiS.

– Oni tego zaakceptować nie chcą, dlatego tak bardzo wsparli tę władzę, o której wielokrotnie mówiłem i powtarzam to jeszcze raz: to jest formacja zewnętrzna. To nie jest formacja polska, to formacja, która reprezentuje obce interesy. Można powiedzieć, że fakty są oczywiste: agenda niemieckich interesów jest w tej chwili realizowana bezczelnie i bezwstydnie! – zwrócił uwagę Jarosław Kaczyński.

Z tego wynika sabotowanie budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, polskich elektrowni jądrowych i innych inwestycji, które przyczyniłyby się do znacznego wzmocnienia polskiej gospodarki oraz wstrzymywanie rozwoju i modernizacji polskiej armii.

Wiąże się to z budową europejskiego superpaństwa, które – zdaniem prezesa PiS – opierać ma się m.in. na ścisłej współpracy z Rosją.

– Rosji takie rozwiązanie daje powrót do pozycji supermocarstwa. Jeżeli będzie tak mocnym graczem w Europie, to utracona pozycja, którą kiedyś miał Związek Sowiecki, zostanie – przynajmniej w wielkiej mierze – odzyskana. Te interesy istnieją, są przyczyną tego wszystkiego, co odnosi się niestety także do nas – podkreślił polityk.

Lider Zjednoczonej Prawicy wskazał, że zmiana traktatów europejskich, która umożliwi eurokratom budowę jednego superpaństwa spowoduje, że Polska będzie miała jedynie status „terenu zamieszkanego przez Polaków, ale zarządzanego z zewnątrz”.

– To w istocie będzie koniec państwa polskiego jako podmiotu międzynarodowego. To (…) będzie coś, co uderzy w naszą godność. To będzie hańba. (…) Będziemy degradowani ekonomicznie, będziemy degradowani kulturowo, będziemy degradowani pod każdym względem – zaznaczył Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS w swoim przemówieniu poruszył również temat Pawła Rubcowa, którego porównał do innego rosyjskiego agenta działającego niegdyś w Polsce, Władimira Ałganowa.

Polityk powiedział, że wszystkie sprawy, o których mówił, zostaną wyjaśnione i rozliczone, kiedy Prawo i Sprawiedliwość wróci do władzy.

– Droga do tego (…) prowadzi przez różne formy aktywności społecznej, obywatelskiej. Dzisiaj mamy jeden z przykładów takiej aktywności – podkreślił lider największej polskiej partii opozycyjnej.

Jarosław Kaczyński poinformował przy tym o akcji zbierania podpisów pod referendum ws. relokacji migrantów i zachęcił obecnych na manifestacji, by poparli to przedsięwzięcie.

Prezes PiS oznajmił też, że jego partia jest już bliska wyłonienia swojego kandydata na stanowisko prezydenta RP.

Na koniec przemówienia Jarosław Kaczyński zaapelował do sympatyków opozycji, by nie zniżali się do poziomu, jaki reprezentują obecni rządzący.

– To nie jest nasz poziom. My reprezentujemy prawdziwą Polskę – ambitną, taką, która ma w sobie siłę – wskazał polityk.

radiomaryja.pl

drukuj