fot. PAP

IV Przegląd Filmowy Echa Katynia

Od dziś do piątku w dziewięciu polskich miastach odbędzie się IV Przegląd Filmowy Echa Katynia. Podczas tegorocznego przeglądu zostaną wyświetlone filmy o zbrodni katyńskiej i innych zbrodniach popełnionych w XX w. przez reżimy totalitarne.

Projekcjom towarzyszyć będą dyskusje na tematy powiązane ze zbrodniami, których dopuściły się Związek Sowiecki i współdziałające z nim w początkach II wojny światowej Niemcy hitlerowskie.

W tym roku po raz pierwszy filmy zostaną zaprezentowane nie tylko mieszkańcom Warszawy, ale również Krakowa, Wrocławia, Lublina, Gdyni, Szczecina, Białegostoku, Rzeszowa i Tarnowa. Pokazy odbędą się w dniach 10-12 kwietnia. Lublinianie będą mogli zapoznać się z filmami dopiero od 15 kwietnia. Udział w pokazach jest otwarty dla osób powyżej 14 roku życia i jest bezpłatny.

Podczas IV przeglądu filmowego Echa Katynia będzie można obejrzeć jeden z pierwszych filmów nakręconych po upadku komunizmu w Polsce – „Zbrodnię Katyńską” Macieja Sieńskiego. Zaprezentowane zostaną także obrazy poświęcone pamięci o Katyniu w PRL: „Prawdziwa historia niechcianych pomników. Dolinka Katyńska” w reż. Jacka Sawickiego oraz „Święty ogień” Jarosława Mańki i Macieja Grabysy. Widzowie będą również mogli zobaczyć filmy zagranicznych reżyserów – białoruski „NKWD i Gestapo. Braterstwo krwi” Haliny Samojłau oraz rosyjski „Widziałem kata” Natalii Lobko, poświęcony księdzu Zdzisławowi Peszkowskiemu. Tematykę zbrodni hitlerowskich porusza natomiast obraz „Pamięć. Tajemnica lasów Piaśnicy” w reż. Mirosława Krzyszkowskiego i Dariusza Walusiaka. Wyświetlone zostaną też filmy nawiązujące do kwestii zbrodni dokonanych po zakończeniu wojny. „A very polish secret/A może tego nie wolno mówić…” Jacka Petryckiego powstały w tzw. drugim obiegu w 1988 r. przybliża losy mieszkańców Suwalszczyzny zamordowanych przez NKWD podczas tzw. obławy augustowskiej w 1945 r. Drugim z obrazów jest „Kwatera Ł” w reż. Arkadiusza Gołębiewskiego poświęcony pracom ekshumacyjnym na cmentarzu powązkowskim w Warszawie.

PAP/RIRM

drukuj