fot. PAP/EPA/ALI ALI

Iran: w stolicy kraju zamordowano przywódcę Hamasu, Ismaila Hanije

Nie żyje lider Hamasu Ismail Hanije. Został zabity w Teheranie. Mieszkający na co dzień w Katarze przebywał w stolicy Iranu z okazji zaprzysiężenia nowego prezydenta tego państwa, Masuda Pezeszkiana.

Palestyński Hamas przekazał, że jego polityczny przywódca Ismail Hanije zginął w porannym „syjonistycznym” ataku w Teheranie. Śmierć Ismaila Hanijego potwierdziła też irańska Gwardia Rewolucyjna. Według irańskich mediów lider Hamasu w chwili ataku przebywał w specjalnej rezydencji dla weteranów wojennych na północy stolicy.

 „Zabójstwo przywódcy Hamasu w Iranie jest tchórzliwym aktem, który nie pozostanie bezkarny” – podała telewizja Hamasu Al-Aksa, cytując wysokiego rangą przedstawiciela tego ugrupowania.

„Zabójstwo Hanijego jest poważną eskalacją, której celem jest złamanie ducha Palestyńczyków, ale my nie zrezygnujemy z obranej dogi. Jesteśmy pewni zwycięstwa” – zaznaczył Sami Abu Zuhri, wyższy rangą przedstawiciel Hamasu.

Do zabójstwa lidera Hamasu odniósł się także rzecznik resortu spraw zagranicznych Iranu.

 „Krew Hanijego nie pójdzie na marne. Jego męczeństwo w Teheranie wzmocni głęboką i nierozerwalną więź między Teheranem, Palestyną i ruchem oporu” – wskazał Naser Kanani, rzecznik resortu spraw zagranicznych Iranu.

Zabójstwo Ismaila Hanijego potępiły także Rosja i Turcja, oceniając, że atak ten miał doprowadzić do rozlania się wojny w Strefie Gazy na cały region. Szef Pentagonu, Lloyd Austin, wyraził przekonanie, że wojna na Bliskim Wschodzie nie jest nieunikniona i zapewnił, że Stany Zjednoczone zabiegają o obniżenie napięcia w regionie.

Myślę, że zawsze jest miejsce i możliwości dla dyplomacji i chciałbym, aby strony wykorzystywały te możliwości (…). Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby nie dopuścić do przekształcenia się sytuacji w szerszy konflikt w całym regionie – wskazał Lloyd Austin, sekretarz obrony USA.

Jeśli jednak Izrael zostanie zaatakowany, z pewnością mu pomożemy – zadeklarował sekretarz obrony USA.

TV Trwam News/PAP

drukuj