fot. pixabay.com

Iran oczekuje złagodzenia amerykańskich sankcji. W przeciwnym razie doprowadzi do znacznego zwiększenia wzbogacenia uranu

Jeżeli w przeciągu dwóch miesięcy sankcje nałożone na Iran nie zostaną złagodzone, wówczas rząd będzie zobligowany do zwiększenia wzbogacania uranu. Taką ustawę uchwalił irański parlament.

Rzecznik irańskiej agencji energii atomowej poinformował, że w przeciągu 2 miesięcy możliwe jest ożywienie reaktora, który w 2015 roku został zalany cementem. Teheran zawarł wtedy porozumieniu o zaprzestaniu prac nad bronią nuklearną.

– Chcę powiedzieć, że w mniej niż 4 miesiące możemy ożywić reaktor w Araku. Możemy to zrobić w ciągu 2 miesięcy – zagroził rzecznik irańskiej agencji energii atomowej Behrooz Kamalvandi.

Teheran oczekuje złagodzenia amerykańskich sankcji. Parlament tego kraju przyjął ustawę, która ma prowadzić do znacznego zwiększenia wzbogacania uranu. Politolog dr Grzegorz Piątkowski podkreślił, że Iran prowadzi polityczną grę. Przyszły prezydent USA, Joe Biden, zapowiedział już, że sankcje zostaną zniesione. Postawił warunek: Teheran ma wrócić do przestrzegania postanowień zawartych w 2015 roku.

Prawdopodobnie dlatego też Iran stara się napiąć strunę, czyli wprowadzić tak duży niepokój w Stanach Zjednoczonych i ewentualnie ogłosić to później jako swój sukces. To znaczy, Iran zastosuje się do wymogów USA, a jednocześnie na potrzeby walki wewnętrznej, na potrzeby propagandy skierowanej do własnego społeczeństwa ogłosi, że był to wielki sukces władz irańskich – zaznaczył ekspert.

Jeśli jednak ustawa, która nie tylko zobliguje rząd do zwiększenia wzbogacania uranu, ale również uniemożliwi inspektorom ONZ dostępu do instalacji nuklearnych, wejdzie w życie, wówczas może się to przerodzić w wojnę na Bliskim Wschodzie – zauważył politolog.

– Wtedy mamy bardzo duży problem, ponieważ Izrael albo Stany Zjednoczone, albo oba te państwa jednocześnie, będą miały pokusę interwencji wojskowej – pokusę zbombardowania instalacji atomowych Iranu, a to może się przerodzić i prawdopodobnie przerodziłoby w wojnę na pełną skalę – zwraca uwagę dr Grzegorz Piątkowski.

Ustawę uchwalono wkrótce po zamordowaniu czołowego irańskiego naukowca ds. nuklearnych. Rząd o jego zabicie oskarża Izrael. Takie samo zdanie przedstawiają amerykańskie media. Z kolei sam premier Izraela Benjamin Netanjahu nie potwierdza i nie zaprzecza udziału w zabójstwie naukowca.

TV Trwam News

drukuj