Demonstracja zwolenników rządu w Iranie

W Iranie na ulice wyszli zwolennicy rządu. To przeciwwaga dla trwających od prawie tygodnia antyrządowych demonstracji. Ich uczestnicy są zatrzymywani przez irańskie służby bezpieczeństwa. Tylko w ciągu kilku ostatnich dni do aresztów trafiło ponad tysiąc osób. Wiele z nich to studenci lub uczniowie.

Od blisko tygodnia w Iranie trwają protesty przeciw korupcji, bezrobociu i wzrostowi cen, które z czasem nabrały antyrządowego charakteru. Demonstracje pozytywnie ocenia amerykańska ambasador przy ONZ.

– W tych pierwszych dniach 2018 roku nigdzie bardziej niż w Iranie jest testowana wolność. Tysiące obywateli wychodzi na ulice, by zaprotestować przeciwko uciskowi ze strony własnego rządu. Potrzeba ogromnej odwagi, by użyć siły swojego głosu przeciwko rządowi, zwłaszcza gdy ich rząd ma długą historię mordowania własnych ludzi, którzy ośmielą się mówić prawdę – powiedziała ambasador USA przy ONZ, Nikki Haley.

Rząd Iranu próbuje zablokować media społecznościowe i inne formy komunikacji – dodaje amerykańska ambasador. Z Irańczykami po raz kolejny solidaryzuje się amerykański prezydent.

 „Wielki szacunek dla Irańczyków, którzy próbują odwołać swój skorumpowany rząd. W stosownym czasie zobaczycie wielkie wsparcie ze strony USA!” – napisał Donald Trump na Twitterze.

Prezydent USA ostro skrytykował politykę swego poprzednika Baracka Obamy wobec Iranu. Protesty swoich rodaków wspierają Irańczycy mieszkający za granicą.

– Wiemy, że potrzebują oni wsparcia Irańczyków na emigracji. Wielu z nas protestowało w Iranie w ciągu ostatnich dziesięcioleci, w latach 80., w latach 90. i znowu około 8 lat temu – w 2009 roku. Wielu naszych przyjaciół, którzy wtedy zostali uwięzieni, po wypuszczeniu emigrowało i jest dziś tutaj –  zaznaczył obywatel Iranu.

Z kolei kontrmanifestacje poparcia dla rządu zorganizowali wczoraj zwolennicy irańskich władz.

Protesty w Iranie to wynik sytuacji wewnętrznej w tym kraju. Młode pokolenie nie godzi się na biedę i korupcję.

– To młodsze pokolenie dzisiejszych irańskich dwudziestolatków, trzydziestolatków to są ludzie, którzy nie czują związku z religijnym reżimem politycznym w tym kraju. Ideały rewolucji islamskiej są dla nich czymś abstrakcyjnym – wyjaśnił politolog dr Jarosław Jarząbek.

Problem polega jednak na tym, że protestujący nie mają planu naprawy sytuacji w swej ojczyźnie.

– To wyraz niezadowolenia, buntu, frustracji spowodowanej również tym, że gdy w tym roku po raz drugi został prezydentem Hasan Rouhani, to spodziewano się (on przynajmniej tak głosił w swojej kampanii wyborczej), że dzięki porozumieniu z Zachodem i USA oraz zdjęciu sankcji z Iranu ta stopa życiowa się poprawi – wskazał historyk prof. Maciej Munnich.  

Od początku protestów w Iranie zatrzymano już co najmniej tysiąc osób. Sporą ich część stanowią osoby młode, a wiele z nich to uczniowie lub studenci.

TV Trwam News/RIRM

drukuj