fot. PAP/EPA

Irak: Blisko 950 ofiar śmiertelnych przemocy w listopadzie

W sumie 948 osób, głównie cywilów, poniosło śmierć w Iraku w samym listopadzie – poinformowała agencja AFP, powołując się na irackie ministerstwa zdrowia, spraw wewnętrznych i obrony.

Według najnowszych danych rządowych wskutek aktów przemocy zginęło 852 cywilów, 53 policjantów i 43 żołnierzy.

W październiku śmierć poniosło 946 osób i był to najkrwawszy miesiąc od 2008 roku. Bilans ofiar zamachów od początku roku sięga już 7 tys.

Coraz częstsze akty przemocy skierowane były do niedawna głównie przeciwko szyickiej większości i instytucjom zdominowanego przez nią rządu. Ataki te podejmują sunniccy rebelianci zachęceni przykładem swych syryjskich współwyznawców, którzy walczą z popieranym przez szyicki Iran reżimem prezydenta Baszara el-Asada. Iraccy sunnici czują się marginalizowani przez rząd premiera Nuriego al-Malikiego, a ponadto sunniccy ekstremiści z Al-Kaidy uznają często szyitów za heretyków. Teraz wygląda jednak na to, że również szyickie grupy szukają zemsty na sunnitach.

W komentarzach mediów pojawia się opinia, że największa od pięciu lat fala przemocy, która przetacza się przez cały kraj i pochłania średnio 900 ofiar miesięcznie, spycha ponownie Irak w otwarty konflikt na tle wyznaniowym. Niektóre społeczności szyickie apelują o utworzenie „społecznych komitetów” powiązanych w jakiś sposób z siłami bezpieczeństwa, by przeciwstawić się atakom sunnitów.

Jak pisze AP, może to tym bardziej oznaczać powtórkę z najbardziej mrocznego okresu po amerykańskiej inwazji na Irak, gdy wspierane przez Iran szyickie szwadrony śmierci mordowały sunnitów w rewanżu za ich ataki bombowe.

ONZ wezwał ostatnio przywódców rywalizujących formacji politycznych w Iraku do podjęcia dialogu i położenia kresu przemocy, która nasila się nieustannie, odkąd w grudniu 2011 roku z kraju wycofano wojska amerykańskie.

PAP/RIRM

 

drukuj