fot. PAP/Tomasz Gzell

IPN zorganizuje debatę z Lechem Wałęsą o „Bolku”

Instytut Pamięci Narodowej jest gotów do zorganizowania debaty z Lechem Wałęsą na temat agenturalnej przeszłości byłego prezydenta. Jej szczegóły poznamy niebawem.

Dotąd sprawa agenturalnej przeszłości byłego prezydenta Lecha Wałęsy dzieliła społeczeństwo. Wielu nie mogło uwierzyć, że człowiek kreowany wręcz na bohatera narodowego, mógł być w rzeczywistości tajnym współpracownikiem o pseudonimie „Bolek”. Takich wątpliwości nie mają ci, którzy walczyli o wolną Polskę.

– Fakt współpracy Wałęsy został potwierdzony i to było wielką ulgą, bo trzeciego dnia strajku nie mieliśmy wątpliwości, że Wałęsa współpracuje z bezpieką i wykonuje polecenia bezpieki – mówi Andrzej Gwiazda, jednej z tych, którzy stali na czele opozycji komunistycznej.

Jednak zarzuty o współpracy wciąż odpiera były prezydent i domaga się debaty.

„Mając na względzie prawdę historyczną, powołując się na właściwą rolę IPN, a jednocześnie trwającym nieustannie stalkingiem, tak w tradycyjnych środkach przekazu medialnego jak i w przestrzeni internetowej, proponuję publiczny finał sprawy tzw. „Bolka” z moim udziałem – Lech Wałęsa”.

Instytut Pamięci Narodowej przyjął propozycję Lecha Wałęsy. Wciąż jednak nie wiadomo, kiedy i na jakich warunkach może dojść do debaty.

– IPN w sposób pozytywny odniósł się do prośby, która dzisiaj formalnie wpłynęła do gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Prośby, czy pisma pana prezydenta Lecha Wałęsy i pytania o to, czy może debatować, czy chciałby, aby IPN zorganizował debatę nad książką wydaną w 2008 roku – rzetelnym, naukowym opracowaniem Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka – opisującą agenturalną współprace Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa w pierwszej połowie lat 70 – mówi dr Karol Nawrocki z gdańskiego oddziału IPN.

Jednak jak wskazuje prof. Wojciech Polak, taka dyskusja może przynieść jedynie efekt wizerunkowy, bo ciężko jest debatować z twardymi dowodami.

– Taka debata nic nowego nie wniesie, ponieważ sprawa, nad którą chce prezydent debatować, sprawa „Bolka” została już wyjaśniona. Wyjaśnili ją bardzo dobrze panowie Cenckiewicz i Gontarczyk – podkreśla prof. Wojciech Polak.

Dowody zostały przedstawione m.in. w książce „SB a Lech Wałęsa” wydanej przez IPN, a także „Wałęsa człowiek z teczki”.

– To są przede wszystkim materiały o charakterze ewidencyjny, rejestracyjnym Służby Bezpieczeństwa, która traktowała Wałęsę, jako TW Bolek, oraz materialne dowody współpracy, czyli zachowane donosy agenturalne sygnowane pseudonimem „Bolek”, głównie z lat 1971-1972 – zwraca uwagę prof. Sławomir Cenckiewicz, autor książek o współpracy Lecha Wałęsy z bezpieką.

Wałęsa wielokrotnie próbował wywierać presję na tych, którzy opisywali jego przeszłość. W październiku 2014 roku, po 9 latach przegrał proces o „Bolka” z byłym opozycjonistą Krzysztofem Wyszkowskim.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj