twitter.com/PoszukiwaniaIPN/

IPN odkrył dół śmierci na warszawskiej Białołęce

Instytut Pamięci Narodowej odkrył na warszawskiej Białołęce dół śmierci, w którym znajdują się szczątki ponad 30 osób – dorosłych i dzieci. Najprawdopodobniej to ofiary niemieckich zbrodni z okresu II wojny światowej.

Dół śmierci udało się odnaleźć dzięki zeznaniom świadków. Przygotowania do poszukiwań trwały dwa lata.

– Na tę chwilę wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z dołem śmierci, który powstał tutaj w okresie okupacji niemieckiej i są to zbrodnie niemieckie – poinformował prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN.

Przy szczątkach osób dorosłych i dzieci odnaleziono fragmenty odzieży i butów, a także guziki i rzeczy osobiste. Odnaleziono też łuski od naboi. Szczątki ofiar były ułożone w dwóch warstwach, co może wskazywać na sposób ich zabijania.

– Ofiary kładły się do dołu. Tam były zabijane. W to miejsce przyprowadzono kolejną grupę i uśmiercano ją w ten sam sposób – tłumaczył wiceprezes IPN.

Według zeznań świadków egzekucje miały być dokonywane na mężczyznach. W dole śmierci odnaleziono jednak również szczątki dzieci. Niewykluczone, że w okolicy są jeszcze inne zbiorowe mogiły.

– To, co znajduje się za nami, niech będzie pewnym głosem w dyskusji, czy wszystko już wiemy o II wojnie światowej; czy wszystko, co się wówczas stało, zostało przebadane i jest to rozdział zamknięty. Zdecydowanie nie. Takich dołów śmierci w Polsce jest znacznie więcej – zwracał uwagę prof. Krzysztof Szwagrzyk.

Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN wszystkie odnalezione szczątki dokładnie przebada. Podejmie też próbę identyfikacji ofiar na podstawie badań DNA.

TV Trwam News

drukuj