Instrukcja dla prokuratora

Prokuratura zostanie poddana kontroli politycznej przez rząd i parlament – ostrzegają przed ministerialnym projektem zmian w ustawie o prokuraturze śledczy skupieni w Związku Zawodowym Prokuratorów i Pracowników Prokuratury oraz Niezależnym Stowarzyszeniu Prokuratorów „Ad Vocem”

 

Projekt resortu sprawiedliwości przewiduje m.in. opracowanie przez resort, w porozumieniu z MSW, założeń zasadniczych kierunków polityki karnej, następnie przyjmowanych przez rząd. W rzeczywistości nie wiązałyby one Prokuratury Generalnej, ale prokurator generalny musiałby się do nich odnieść, składając coroczne sprawozdanie z działalności prokuratury. – Taka swoista zadaniowość dla prokuratora generalnego, wskazywanie kierunków polityki karnej to jest sytuacja bardzo niebezpieczna. To jest bardzo niebezpieczne rozwiązanie, bo w tym momencie rząd chce przejąć rolę ustawodawcy poprzez wskazywanie, jaką konkretnie przestępczością ma się zajmować prokuratura, która za to będzie rozliczana – uważa prokurator Małgorzata Bednarek, prezes Niezależnego Stowarzyszenia Prokuratorów „Ad Vocem”. – Jest tu niewątpliwie jakaś ingerencja – ocenia Dariusz Barski, były prokurator Prokuratury Krajowej w stanie spoczynku. Krytycznie ocenia te rozwiązanie także związek zawodowy prokuratorów, który przesłał właśnie do resortu sprawiedliwości obszerną, bo liczącą blisko czterdzieści stron, opinię na temat przygotowywanego projektu nowelizacji ustawy o prokuraturze. – Nie należy wprowadzać rozwiązań, które zakładać będą, że władza wykonawcza w każdej sytuacji w przyszłości będzie w dziedzinie polityki karnej działać racjonalnie, nie kierując się względami czysto politycznymi – stwierdzają prokuratorzy. Konstytucjonalista prof. Piotr Winczorek (UW) zwraca uwagę, że „na politykę karną składają się nie tylko działania prokuratury, ale i sądów”. – Nie wyobrażam sobie, by wydawano sędziom instrukcje – zaznaczył. Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury krytykuje w swojej opinii także tzw. wprowadzenie demokratycznej kontroli nad działalnością prokuratury.

Informacje na żądanie
Wysoce niebezpieczny dla sprawnego funkcjonowania prokuratury jest pomysł nadania obu izbom parlamentu uprawnienia do żądania od prokuratora generalnego informacji na określony temat związany ze strzeżeniem praworządności oraz czuwaniem nad ściganiem przestępstw – uważają prokuratorscy związkowcy, zwracając uwagę, że taka kompetencja jest przewidywana także dla ministra sprawiedliwości. Projekt co prawda zawiera klauzulę, że nie może tu chodzić o konkretne sprawy, ale śledczy nie dowierzają tym zastrzeżeniom. Projektodawca co prawda zastrzegł, że żądanie informacji nie mogłoby dotyczyć biegu konkretnej sprawy. Niemniej Rada Główna ZZP i PP RP nie podziela optymizmu, że poszczególni posłowie i senatorowie, mający większość w konkretnych komisjach, żądając informacji na temat związany ze strzeżeniem praworządności i ściganiem przestępstw, nie będą kierowali się pojedynczymi przypadkami nagłaśnianych przez media spraw i uciekną od pytań zmierzających w tym kierunku. W ocenie ZZP wprowadzenie tych rozwiązań „usytuuje prokuraturę w pozycji organu poddanego dwustronnej kontroli politycznej, sprawowanej przez posłów i senatorów oraz rząd”. – Co do zasady ta debata w Sejmie nic nie zmieni, bo i tak to premier będzie przyjmował sprawozdanie, jedynie prokurator generalny będzie musiał przedstawić swoje stanowisko i będzie odpowiadał na pytania – wskazuje prokurator Bednarek. – Jeśli miałoby to się przekształcić w działania polegające na tym, że ten czy inny poseł będzie prokuratorowi coś polecał czy nakazywał, byłoby to zbyt daleko idące, a posłowie mogliby tak to zrozumieć w interesie swoim lub swoich wyborców – stwierdza prof. Winczorek. Projekt nowelizacji przewiduje też likwidację prokuratur wojskowych i włączenie ich struktur do prokuratur powszechnych. Proponuje również reorganizację pionów śledczego i lustracyjnego IPN. Szef Instytutu ocenia zmiany proponowane przez ministerstwo jako niekorzystne dla prokuratorów IPN i wymagające korekty. Chodzi o rozwiązanie dotyczące przenoszenia prokuratorów pionu śledczego do prokuratur powszechnych. „W przypadku prokuratorów IPN projektowane rozwiązanie, czyli przywracanie na poprzednio zajmowane stanowiska w prokuraturze powszechnej, de facto przekreśla ich służbę państwową i dokonania w IPN” – stwierdza prezes IPN Łukasz Kamiński w uwagach przekazanych do MS. Kamiński podkreśla, że te zmiany muszą się spotkać ze „stanowczym sprzeciwem, nie tylko ze względu na złamanie elementarnych zasad sprawiedliwości, ale również zasady równego traktowania przez państwo polskie całego jednolitego korpusu prokuratorskiego złożonego z prokuratury powszechnej, wojskowej i prokuratorów IPN”.

drukuj