fot. flickr.com

Indonezja: Obława na członków islamistycznej organizacji po ataku na wieś

Indonezyjska policja i wojsko wysłały około 100 funkcjonariuszy, w tym z jednostek specjalnych, w pościg za bojownikami islamistycznej grupy. Bojownicy dokonali ataku na zamieszkaną przez chrześcijan wieś w prowincji Środkowe Sulawesi.

O atak, w którym zginęły cztery niewinne osoby, władze obwiniają członków powiązanej z tzw. Państwem Islamskim (ISIS) grupy Mudżahedini Wschodniej Indonezji (MIT).

Zrzeszenie Kościołów Indonezji potwierdziło, że ofiary były chrześcijanami, należącymi do protestanckiego zgromadzenia Armii Zbawienia, która potępiła atak jako „nieludzki”.

Indonezyjscy chrześcijanie byli już w przeszłości ofiarami radykalnych islamistycznych bojówek. W 2018 roku grupa Jamaah Ansharut Daulah zorganizowała serię zamachów samobójczych na kościoły w mieście Surabaya, w których zginęło 15 osób, a blisko 60 zostało rannych.

Tym razem policja wykluczyła jednak religijny motyw ataku i poinformowała, że doszło do niego po tym, gdy mieszkańcy odmówili wydania sprawcom jedzenia.

Do napaści na odizolowaną miejscowość Lemban Tongoa doszło w piątek wcześnie rano. Uzbrojeni w broń palną i maczety bojownicy spalili siedem budynków, w tym kościół, i z zimną krwią zabili cztery osoby, które nie zdążyły uciec. Jak powiedział policjantom sołtys wsi, jedna z ofiar została ścięta, inna spalona w swoim domu.

Szef lokalnej policji poinformował, że krewni ofiar rozpoznali na pokazanych im fotografiach członków organizacji Mudżahedini Wschodniej Indonezji (MIT).

Mudżahedini Wschodniej Indonezji pozostawali mało aktywni, odkąd w 2016 roku ich dawny przywódca został zabity przez antyterrorystów. Według władz w wyniku prowadzonych przeciwko grupie operacji zginęła większość jej członków, a około 12 z nich miało się ukrywać w dżunglach Środkowego Sulawesi. W sierpniu bojownicy MIT zorganizowali jednak zasadzkę i obrabowali samochód przewożący personel medyczny, wzięli też jako zakładników dwóch farmerów, zabijając później jednego z nich.

PAP

drukuj