fot. pixabay.com

IGGP: Straty w gastronomii rosną; szykujemy pozew zbiorowy

Straty w gastronomii rosną, ludzie nie mają pieniędzy na kredyty, pracowników, podejmują próby otwierania lokali – powiedział Sławomir Grzyb z Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej. Dodał, że ok. 200 firm chce przystąpić do szykowanego przez Izbę pozwu zbiorowego.

W piątek rząd ogłosił, że od 12 do 26 lutego w reżimie sanitarnym dostępne będą hotele i miejsca noclegowe do 50 proc. łóżek, a także kina i teatry z obłożeniem do 50 proc. miejsc. Ponadto, otwarte mają być baseny, stoki i boiska zewnętrzne. Zamknięte pozostaną siłownie, a restauracje mogą działać tylko oferując jedzenie na wynos.

Sekretarz generalny zarządu Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej (IGPP) nie krył rozczarowania brakiem decyzji o odmrożeniu gastronomii.

„Straty w gastronomii rosną. Ludzie pominięci i wykluczeni z pomocy rządu RP nie mają pieniędzy na opłacenie kredytów, pracowników. Podejmują próby otwierania lokali, nie mając wsparcia ze strony państwa, jeśli wiodące PKD jest inne niż gastronomia, np. 56.10 A – restauracje, a mają wpisane jako pierwsze inne PKD np. 10.73.Z – Produkcja makaronów i wyrobów mącznych, jak w przypadku pierogarni” – powiedział Grzyb.

Wskazał, że wykluczone z pomocy są też firmy, które powstały po listopadzie 2019 r., przez co nie mogą wykazać spadku obrotów wymaganych przy wsparciu z tarczy branżowej 6.0.

Poinformował, że trwają przygotowania do złożenia pozwu zbiorowego gastronomii przeciwko Skarbowi Państwa.

„Mamy ok. 200 firm, które się już zgłosiły. Zakładamy, że złożymy pozew, jak będziemy mieli od 650 do 1000 firm. Szacujemy, że łączne straty tych przedsiębiorców wyniosą ok. 1 mld zł” – przekazał.

Dodał, że pozew ma być złożony do końca marca.

Przedstawiciel IGGP przyznał, że część restauracji, mimo obostrzeń, otwiera się z braku pomocy. Zwrócił też uwagę, że przez cztery miesiące zamknięcia lokali narosło tyle długów, że część restauracji nie będzie w stanie ich spłacić i padnie.

Jednocześnie zauważył, że po 12 lutego „odżyć” mogą jedynie restauracje hotelowe, które będą serwować posiłki do pokoi i te, które działają w okolicy wyciągów narciarskich.

Jak podaje IGGP, żądaniem pozwu zbiorowego jest ustalenie odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działania i zaniechania przy wykonywaniu władzy publicznej, w związku z wystąpieniem stanu zagrożenia epidemicznego oraz stanu epidemii COVID-19. Przedsiębiorcy przystępujący do pozwu oczekują odszkodowań za poniesione straty.

Ograniczenie działalności lokali gastronomicznych, do opcji na wynos i dowóz obowiązuje od 24 października 2020 r.

PAP

drukuj