Huta Częstochowa na liście spółek strategicznych
Spółka, do której należy Huta Częstochowa, została wpisana na listę spółek strategicznych. To oznacza, że rząd zadecyduje, kto zakupi Hutę, która walczy o utrzymanie produkcji i miejsc pracy. Problemy finansowe przemysłu ciężkiego to pokłosie unijnej polityki klimatycznej, która podbija ceny prądu.
Huta Częstochowa, jedna z największych hut stali w Polsce, należy do spółki Liberty Częstochowa. Mnożące się długi sprawiły, że spółkę postawiono w stan upadłości, a Huta wstrzymała produkcję. Pomógł Węglokoks, który wydzierżawił Hutę i po 14 miesiącach przywrócił produkcję. W najbliższy poniedziałek w wyniku przetargu Huta może stać się własnością Węglokoksu. Aby zabezpieczyć transakcję i nie dopuścić do przetargu obcego kapitału, Huta została wpisana na listę spółek strategicznych.
„Wpisanie Liberty Częstochowa na listę spółek strategicznych oznacza, że bez zgody rządu nie będzie można jej przejąć lub kupić” – napisało na portalu X Ministerstwo Aktywów Państwowych.
To dobra decyzja – powiedział dr inż. Bogdan Sedler. W dobie wojny na Ukrainie Huta Częstochowa jest nam bardzo potrzebna.
– Pozbywanie się podstaw przemysłu ciężkiego, zwłaszcza gdy mamy rozwijać przemysł zbrojeniowy, jest nieodpowiedzialne – zaznaczył dr inż. Bogdan Sedler.
Niestety, przedsiębiorstw mierzących się z problemami finansowymi jest więcej. Szef hutniczej „Solidarności”, Andrzej Karol, wskazał na trwający proces likwidacji zakładu Rurexpol, który również powinien znaleźć się na rządowej liście.
– To jest chyba już ostatni producent rur gorąco walcowanych bez szwu, czyli też strategiczny produkt – zwrócił uwagę Andrzej Karol.
Zakład wstrzymał produkcję w styczniu. Do końca lutego zwolnionych ma zostać blisko 260 osób. W firmę uderzyły rosnące koszty działalności i spadek popytu.
– Z chwilą pojawienia się takiego zainteresowania Hutą Częstochowa w Rurexpolu też wzrosła nadzieja na to, że zakład zostanie przejęty i uruchomiony od nowa – podkreślił Andrzej Karol.
O swoje miejsca pracy walczą górnicy z kopalni „Bielszowice”. W połowie roku Polska Grupa Górnicza rozpocznie wygaszanie kolejnych szybów kopalni. Górnicy chcą przesunięcia tej daty na 2028 rok – wskazał szef przyzakładowego związku zawodowego „Kadra”, Mirosław Pukas.
– W związku z tym, że mamy problem przekonać władze, został zapowiedziany protest, trwa akcja protestacyjna, jak również będzie organizowana manifestacja 6 marca – poinformował Mirosław Pukas.
Spółki energetyczne to kluczowe podmioty dla polskiego bezpieczeństwa – zaznaczył ekspert ds. bezpieczeństwa, Sebastian Trojak.
– Proszę zauważyć pierwsze ruchy prezydenta Trumpa, który zadbał przede wszystkim o ochronę przemysłu ciężkiego, o ochronę producentów stali, aluminium – akcentował Sebastian Trojak.
Likwidacja górnictwa i przemysłu ma także wymiar społeczny. Utrata pracy to problemy finansowe i trauma dla całych rodzin, zwłaszcza dziś – w dobie rosnących kosztów życia. Wieloletni pracownicy często mają problem ze znalezieniem nowego zatrudnienia.
TV Trwam News



