fot. pixabay

Hiszpański rząd chce zmian w prawie dotyczącym tzw. aborcji. Zabójstwo nienarodzonego dziecka ma być legalne dla nieletnich kobiet 

Centrolewicowy rząd Hiszpanii uruchomił procedurę zmiany przepisów, które umożliwiają zabójstwo nienarodzonego dziecka przez nieletnie kobiety – ogłosiła w środę w parlamencie minister ds. równouprawnienia Irene Montero.

Według polityk lewicowej partii Podemos, koalicjanta socjalistów w rządzie premiera Pedra Sancheza, prace nad zmianą ustawy z 2015 r. „już ruszyły” i mają służyć „realizacji prawa każdej kobiety do decydowania o swoim ciele”.

Z informacji przekazanych przez minister deputowanym wynika, że po nowelizacji „prawa aborcyjnego” decyzję o zabójstwie nienarodzonego dziecka nastolatka, która nie ukończyła 18. roku życia, miałaby podejmować samodzielnie, bez wymaganej zgody rodziców.

Oceniając szanse na nowelizację „ustawy o aborcji”, media wskazują, że choć lewicowe i liberalne ugrupowania mają nieznaczną większość w hiszpańskim parlamencie, to wynik ewentualnego głosowania jest niepewny z uwagi na animozje panujące między rządem Sancheza a ugrupowaniami katalońskich separatystów.

W Hiszpanii od 2010 r. przepisy pozwalają na przerywanie ciąży na życzenie kobiety w pierwszych 14 tygodniach. W 2015 r. wprowadzono do ustawy zapis, że nieletnie osoby muszą mieć zgodę swoich rodziców na uśmiercenie nienarodzonego dziecka.

Komentatorzy radia Cope oraz dziennika „La Razon” twierdzą, że środowa deklaracja minister Montero może być próbą „odwrócenia uwagi” i formą „tematu zastępczego” wobec skierowania do Sądu Najwyższego wniosku o postawienie w stan oskarżenia jej męża, wicepremiera w rządzie Sancheza – Pablo Iglesiasa. Wniosek złożony w środę przez Krajowy Sąd Karny i Administracyjny w Madrycie ma związek z podejrzeniami, że Iglesias wszedł w posiadanie skradzionego w 2015 r. telefonu komórkowego Diny Bousselham, jednej z byłych działaczek kierowanej przez niego partii Podemos, obecnie dziennikarki.

PAP/radiomaryja.pl

drukuj