fot. pixabay.com

Gruzja wrze po wyborach parlamentarnych

Unia Europejska wstrzymała proces akcesyjny i oczekuje bezstronnego śledztwa, które wyjaśni zarzuty stawiane przez opozycję i prezydent kraju.

Centralna Komisja Wyborcza ponownie miała przeliczyć część głosów oddanych w sobotnich wyborach parlamentarnych w Gruzji. Przekazała, że wynik się nie zmienił. Zwycięzcą ogłoszono rządzącą partię Gruzińskie Marzenie. Nie rozwiewa to wątpliwości, jakie zgłaszają opozycja i prezydent kraju. W odpowiedzi na zarzuty o sfałszowanie wyborów prokuratura wszczęła postępowanie i wezwała prezydent kraju do złożenia zeznań.

Od przeprowadzenia dochodzenia jest prokuratura. Prezydent nie musi dostarczać dowodów, które istnieją w społeczeństwie – powiedziała Salome Zurabiszwili, prezydent Gruzji.

Prezydent Gruzji na czwartek została wezwana do prokuratury. Przekazała, że nie stawi się na przesłuchanie. Mówiła, że informacji o wyborczych fałszerstwach prokuratura powinna szukać przesłuchując świadków i obserwatorów.

W Gruzji wizytę złożył Victor Orban. Postawa węgierskiego premiera jest powszechnie krytykowana w Unii Europejskiej. Od Budapesztu oczekuje się większej wstrzemięźliwości ze względu na jego prezydencję we Wspólnocie.

Nikt nie odważy się kwestionować, że te wybory były uczciwymi i demokratycznymi wyborami – zaznaczył Victor Orban, premier Węgier.

Wizytę Orbana w Gruzji za przedwczesną uznali ministrowie trzynastu państw Unii Europejskiej, w tym Polski. We wspólnym oświadczeniu żądają oni bezstronnego dochodzenia, które wyjaśni przebieg wyborów parlamentarnych. Na międzynarodowe śledztwo czeka polski przywódca Andrzej Duda. Wizyty w Gruzji nie planuje na razie szef unijnej dyplomacji. Bruksela zawiesiła proces akcesyjny otwarty wcześniej przed Gruzją.

Pozostaje on w zawieszeniu, dopóki Gruzja będzie się oddalać od Unii Europejskiej – przekazał Paweł Herczyński, ambasador Unii Europejskiej w Gruzji.

Powszechne są obawy, że wygrana Gruzińskiego Marzenia pchnie kraj w ramiona Rosji.

TV Trwam News

drukuj