fot. PAP/EPA

Grecka giełda ponownie otwarta

Dziś rano, po ponad miesiącu ponownie ruszyła ateńska giełda. Grecki parkiet zamknięto 29 czerwca, gdy władze zdecydowały się zamknąć również banki i wprowadzić kontrolę przepływu kapitału, by uniknąć załamania systemu bankowego.

Dziś na otwarciu ateńska giełda zanotowała ostre spadki. Główny indeks spadł prawie o 23 proc. Notowania Banku Grecji spadły o 30 proc., co stanowi dzienny limit.

Tego należało się spodziewać – podkreśla ekonomista, dr Marian Szołucha. Widać, że inwestorzy nie mają zaufania zarówno do porozumienia osiągniętego z wierzycielami, jak i do działań greckiego rządu – dodaje ekspert.

– Osobiście spodziewałem się takiego, a nie innego rozwoju sytuacji, bo również podzielam zdanie inwestorów. Uważam, że to, co na dzień dzisiejszy uzgodniono w odniesieniu do Grecji – i co jest zresztą z wielkim bólem realizowane – nie stanowi wcale punktu wyjścia do rozwiązania problemów społeczeństwa greckiego. Takie rozwiązanie problemów mogłoby nastąpić tylko w przypadku porozumienia dotyczącego wyjścia Grecji z eurolandu. Oczywiście powinniśmy jako Polacy – bo jesteśmy powiązani z gospodarką w strefie euro – kibicować, aby Grexit odbywał się w sposób kontrolowany – mówi ekonomista.

Obecnie trwają rozmowy rządu w Atenach z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, Europejskim Bankiem Centralnym i Komisją Europejską w sprawie trzyletniego pakietu pomocowego wartego ok. 86 mld euro. Będzie to trzeci taki pakiet od 2010 roku. Poprzednie dwa opiewały na łącznie 240 mld euro.

W zamian za pomoc finansową, Grecja obiecała przeprowadzić reformy, m.in. w systemie emerytalnym i podatkowym, zliberalizować gospodarkę i ograniczyć wydatki.

RIRM

drukuj