Jarosław Gowin

Gowin domaga się wyjaśnień ws. Marcina P.

Minister Sprawiedliwości Jarosław Gowin domaga się dalszych wyjaśnień ws. Marcina P. od prezes Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.

Minister stwierdził, że wyniki kontroli wyroków Marcina P. są  niesatysfakcjonujące.

30 sierpnia Ministerstwo Sprawiedliwości zleciło kontrolę w Sądzie Okręgowym w Słupsku, który podlega Sądowi Apelacyjnemu w Gdańsku.

Dotyczy to szczegółów udzielanych przez sąd penitencjarny w Słupsku przerw w orzeczonej wobec Marcina P. karze więzienia, którą odbywał w zakładzie karnym w Ustce.

Minister Sprawiedliwości twierdzi, że nie ma podejrzeń, aby sędziowie „kryli” innych sędziów. Jednak też „nie ma poczucia, żeby środowiska sędziowskie wykazywały się w tej sprawie determinacją wyjaśnienia i samooczyszczenia.

Kolejny raz Minister Gowin chce przerzucać odpowiedzialność –zwraca uwagę mec. Bartosz Kownacki.

„To nie jest wina wyłącznie prokuratora, który prowadzi dziesiątki spraw często z różnego rodzaju kategorii, różnego rodzaju skomplikowania. Trudno być specjalistą od wszystkiego. Zlecenie takiego rodzaju spraw prokuratorom niekompetentnym, nieprzygotowanym to nie jest wyłącznie ich wina, ale także ich przełożonych. A tak naprawdę jest odpowiedzialność polityków i odpowiedzialność Ministra Sprawiedliwości, który dzisiaj tej bezpośredniej kontroli nie ponosi nad prokuraturą, ale decyduje o finansach które są przekazywane” – powiedział Bartosz Kownacki.

Minister Gowin stwierdził także, że informacja ABW z ostrzeżeniem o Amber Gold, która dotarła do rządu pod koniec maja nie miała prawdopodobnie wpływu na rozmowę premiera Donalda Tuska z jego synem. Tłumaczył, że w tak krótkim czasie informacja mogła nie dotrzeć bezpośrednio do premiera.

Sprawę mogłaby wyjaśnić jedynie komisja śledcza –powiedział poseł Bartosz Kownacki.

„Tydzień czasu to bardzo dużo. Istnieje jeszcze kwestia tego rodzaju, że bardzo często dokumenty przebiegają w sposób formalny, dekretowany i może się okazać na podstawie obiegu dokumentów, że formalnie premier nie zapoznał się z tym dokumentem. Ale są też pewne działania nieformalne – rozmowy nieformalne. Premier mógł już o tym wiedzieć wcześniej. Uważam, że było bardzo prawdopodobne, że wiedział od podległych mu służb o nieprawidłowościach, które mają miejsce wokół Marcina P.  bądź też ze swojego doświadczenia, z rozmów z Platformą wynikało, że nie warto, aby syn premiera wiązał się z tym człowiekiem. Dlatego to powinna wyjaśnić komisja śledcza. To jest koronny argument” – dodał Bartosz Kownacki.

 

Wypowiedź Bartosza Kownackiego


Pobierz Pobierz

RIRM

drukuj