fot. PAP/Adam Warżawa

Gdański sąd ogłosił wyrok w sprawie afery Amber Gold; posłowie wysłuchują raportu komisji śledczej w tej sprawie

Gdański sąd okręgowy ogłosił wyrok w sprawie afery finansowej Amber Gold. Marcin P., były szef piramidy finansowej, został skazany łącznie na 15 lat więzienia. Jego żonie Katarzynie P. sąd wymierzył karę 12,5 roku pozbawienia wolności.

Oprócz tego, wobec obojga, sąd wydał zakaz prowadzenia działalności na okres 10 lat. Wymierzył im też grzywny: dla Marcina P. 159 tys. zł, a dla Katarzyny P. – 135 tys. zł. Sąd uznał, że małżeństwo P. jest winne głównego zarzutu – oszustwa. Wyrok nie jest prawomocny.

Aferę Amber Gold badała też sejmowa komisja śledcza. Jej szefowa poseł Małgorzata Wassermann zaznaczyła, że to jedyny możliwy wyrok, jaki mógł zapaść.

– Wiem, że prokuratura chciała 25 lat pozbawienia wolności. Pewnie, zapoznając się z motywami pisemnego uzasadnienia, będzie podejmowała decyzję, czy w tym zakresie składać apelację. Na pewno jest to dzień ważny dla wszystkich pokrzywdzonych, tym bardziej, że sąd zasądził obowiązek naprawienia szkody w stosunku do osób, których nazwiska odczytywał przez kilka miesięcy. Oczekiwałam maksymalnego wymiaru kary w tym zakresie i wydawało się, że sąd taką karę wymierzy – podkreśliła Małgorzata Wassermann.

Dzisiaj posłowie zapoznają się ze sprawozdaniem z prac komisji śledczej ds. Amber Gold. Komisja raport ze swoich prac przyjęła w połowie czerwca. Konkluzje zawarte w dokumencie przedstawił na sali plenarnej poseł Jacek Krajewski, wiceszef komisji.

– W ocenie komisji śledczej powstanie i ekspansja grupy Amber Gold były wynikiem słabości państwa, dysfunkcjonalnością organów stojących na straży sprawiedliwości i praworządności, systemowych luk prawnych, bierności i pobłażliwości aparatu urzędniczego, a także braku stosowania przepisów prawa przez organy władzy publicznej – wskazał Jacek Krajewski.

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W połowie 2012 r. firma ogłosiła likwidację, a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy ani odsetek od nich.

RIRM

drukuj