fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

Gdańsk: będzie kontynuowane śledztwo ws. matki, która rodząc była pod wpływem alkoholu

Śledztwo w sprawie Justyny S., która rodząc dziecko miała ponad promil alkoholu we krwi, będzie kontynuowane – poinformowała w środę rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Marzena Muklewicz.

W piątek Prokuratura Rejonowa w Miastku umorzyła postępowanie w sprawie kobiety, która w kwietniu urodziła córkę, a była pod wpływem alkoholu. Śledztwo prowadzono pod kątem narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Jak argumentował prowadzący sprawę prokurator Oskar Krzyżanowski, matka nie ponosi odpowiedzialności za swoje zachowanie względem dziecka.

„Działanie tej kobiety polegające na piciu alkoholu odbywało się w czasie ciąży, czyli dotyczyło płodu. Człowiekiem stajemy się bowiem z chwilą narodzin” — oświadczył wtedy Krzyżanowski w rozmowie z dziennikarzami.

Prokurator Regionalny w Gdańsku Teresa Rutkowska podjęła wówczas decyzję o zbadaniu prawidłowości przebiegu śledztwa i zasadności decyzji o umorzeniu.

„Po przebadaniu akt sprawy Prokuratura Regionalna w Gdańsku uznała, że decyzja o umorzeniu śledztwa jest przedwczesna. Akta sprawy odesłano do Prokuratury Rejonowej w Miastku z poleceniem podjęcia postępowania i jego kontynuowania” – powiedziała rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Marzena Muklewicz.

Postępowanie będzie objęte nadzorem Prokuratury Okręgowej w Słupsku. Śledczy będą musieli przesłuchać kolejnych świadków i zlecić biegłym sporządzenie dodatkowych opinii.

W kwietniu 2019 r. w Miastku Justyna S. urodziła córkę. W czasie porodu kobieta była nietrzeźwa – miała 1,09 promila alkoholu we krwi. Dziewczynka trafiła do szpitala – miała w organizmie 0,9 promila alkoholu. Lekarze ustalili, że dziecko przyszło na świat w 7. miesiącu ciąży z wadą serca i alkoholowym zespołem płodowym.

Według śledczych, Justyna S. jest ofiarą przemocy, którą stosował wobec niej ojciec. Prokurator skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko niemu. Władysław K. jest oskarżony o to, że od 2017 r. do 26 marca 2019 r. znęcał się psychicznie i fizycznie nad córką Justyną i konkubiną Janiną S. Wszczynał awantury, zastraszał i uporczywie nękał kobiety, kopał, szarpał i bił pięściami, groził pozbawieniem życia. Grozi za to do 5 lat więzienia.

PAP

drukuj