fot. PAP/Sebastian Borowski

G. Górny: W dzisiejszych czasach, kiedy na naszych oczach zbankrutowało tak wiele autorytetów dawnej „Solidarności”, wielkość ks. Jerzego Popiełuszki staje się jeszcze bardziej uderzająca

W dzisiejszych czasach, kiedy na naszych oczach zbankrutowało tak wiele autorytetów dawnej „Solidarności”, wielkość ks. Jerzego Popiełuszki staje się jeszcze bardziej uderzająca. W tej perspektywie nie dziwią więc działania obecnego ministerstwa edukacji, na czele którego stoją przedstawiciele Lewicy. Zapowiedzieli oni mianowicie usunięcie z programów nauczania historii wiedzy o wielu ważnych wydarzeniach i postaciach z dziejów naszego narodu. Ofiarą cenzorskich zapędów lewicowych urzędników ma paść również osoba ks. Jerzego Popiełuszki. Okazuje się, że tak, jak był dla pewnych środowisk niebezpieczny za życia, tak jest dla nich również niebezpieczny po śmierci – mówił red. Grzegorz Górny, publicysta, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.

W Belwederze odbyła się konferencja zorganizowana pod patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej, która dotyczyła osoby i dzieła bł. ks. Jerzego Popiełuszki pt. „Zło dobrem zwyciężaj. Księdza Jerzego Popiełuszki koncepcja przemiany człowieka i świata”.

Wydarzenie odbyło się w ramach przygotowań do 40. rocznicy męczeńskiej śmierci kapelana „Solidarności”, która przypada w październiku tego roku.

Mało kto wie, że ks. Jerzy Popiełuszko był czynnie zaangażowany w obronę życia dzieci nienarodzonych, dlatego też organizacje pro-life w Polsce wybrały go na swojego patrona. Do znamiennego wydarzenia doszło 23 kwietnia 1990 roku, kiedy po raz pierwszy po upadku komunizmu zebrał się w Gdańsku grudniowy zjazd delegatów „Solidarności”. Tego dnia związkowcy z całego kraju podjęli wyjątkową uchwałę. Zobowiązali się doprowadzić do ustanowienia w Polsce prawa chroniącego życie nienarodzonych – przypomniał red. Grzegorz Górny.

Zwrócił uwagę, że dla wielu z nich była to data symboliczna, ponieważ 23 kwietnia przypadały imieniny Jerzego.

Jedna z ówczesnych delegatek „Solidarności”, dr Barbara Frączek, zabrała głos mówiąc: „Dziś zastanawialiśmy się nad prezentem dla ks. Jerzego Popiełuszki w dniu jego imienin. Ks. Jerzy Popiełuszko był orędownikiem i inicjatorem ruchu obrony poczętego życia w naszym kraju i nie widzę piękniejszego prezentu w dniu jego imienin, jak właśnie podjęcie jednogłośnie tej uchwały”. Jak podkreślił – biorący udział w belwederskiej konferencji – Marek Jurek, była to uchwała bezprecedensowa w historii świata. Jeden jedyny raz bowiem związek zawodowy uchwalił, że będzie walczył o ustanowienie prawa chroniącego życie nienarodzonych. Warto podkreślić, że nie były to puste deklaracje, ponieważ w styczniu 1993 roku głosami posłów wywodzących się głównie ze środowisk solidarnościowych Sejm Rzeczypospolitej przyjął uchwałę o prawnej ochronie dziecka poczętego. W ten sposób Polska stała się pierwszym krajem na świecie, który przeszedł w warunkach demokratycznych od ustawodawstwa proaborcyjnego do prawnie chroniącego życie nienarodzonych – zaznaczył.

Grzegorz Górny podkreślił, że na ciekawą sprawę zwrócił też uwagę historyk kościoła, prof. Paweł Skibiński.

Zauważył on, że ks. Jerzy Popiełuszko był kapłanem, którym Służba Bezpieczeństwa interesowała się długo nawet po jego męczeńskiej śmierci. SB zajmowała się nim nie tylko do momentu swojego rozwiązania, ale nawet długo po likwidacji tej struktury. Byli oficerowie bezpieki nadal, choć w sposób już niesformalizowany, zaabsorbowani byli osobą ks. Jerzego, mimo że on sam już dawno nie żył. Efektem tego zaangażowania były różne działania wymierzone w pamięć o kapelanie „Solidarności”. Mimo tych prób nie udało się jednak oczernić ani zszargać dobrego imienia błogosławionego kapłana – wskazał.

Felietonista wyjaśnił, dlaczego tak się stało.

Jak zauważyła podczas konferencji prof. Joanna Kulska, życiorys ks. Jerzego był tak krystalicznie czysty, że żadne fałszywe oskarżenie nie było w stanie się do niego przykleić. W dzisiejszych czasach, kiedy na naszych oczach zbankrutowało tak wiele autorytetów dawnej „Solidarności”, wielkość ks. Jerzego staje się jeszcze bardziej uderzająca. W tej perspektywie nie dziwią więc działania obecnego Ministerstwa Edukacji, na czele którego stoją przedstawiciele Lewicy. Zapowiedzieli oni mianowicie usunięcie z programów nauczania historii wiedzy o wielu ważnych wydarzeniach i postaciach z dziejów naszego narodu. Ofiarą cenzorskich zapędów lewicowych urzędników ma paść również osoba ks. Jerzego Popiełuszki. Okazuje się, że tak, jak był dla pewnych środowisk niebezpieczny za życia, tak jest dla nich również niebezpieczny po śmierci  – mówił redaktor.

Całość felietonu z cyklu „Spróbuj pomyśleć” można wysłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj