Francja jest w stanie wojny z radykalnym terroryzmem

Premier Francji Manuel Valls powiedział, że Francja jest „w stanie wojny z radykalnym terroryzmem”. Dodał, że rząd podejmie „wyjątkowe środki”, by walczyć z tym zagrożeniem. W ciągu ośmiu dni MSW przedstawi premierowi plan działania.

„Na wyjątkowe okoliczności trzeba odpowiedzieć wyjątkowymi środkami. Ale powtarzam z mocą: nigdy te działania nie będą odbiegać od litery prawa i naszych wartości” – oświadczył Valls we francuskim Zgromadzeniu Narodowym.

„Teraz, po tylu emocjach i refleksjach, nadszedł czas na chłodne myślenie i działanie. Czy jesteśmy w stanie wojny? To pytanie jest o tyle nieistotne, że odpowiedzi udzielili terroryści podczas trzech ataków (…). Tak, Francja jest w stanie wojny z terroryzmem, z dżihadystami, z ekstremistami” – powtórzył premier. Podkreślił jednak, że „nie jest to wojna przeciw jakiejś religii” – cytuje „Le Figaro”.

Poinformował też, że w ciągu ośmiu dni minister spraw wewnętrznych Bernard Cazeneuve przedstawi rządowi plan działania i walki z terroryzmem oraz propagowaniem jego ideologii, między innymi w internecie i poprzez serwisy społecznościowe.

Premier zapowiedział utworzenie specjalnych oddziałów w więzieniach, gdzie będą przetrzymywani dżihadyści: „Przed końcem roku nadzór nad więźniami uznanymi za niebezpiecznych radykałów będzie sprawowany w specjalnych oddziałach utworzonych w zakładach penitencjarnych”.

Po zamachu na tygodnik „Charlie Hebdo” francuska prasa przytoczyła raporty służb specjalnych, z których wynika, że więzienie jest miejscem, w którym dżihadyści i samozwańczy imamowie intensywnie propagują radykalną ideologię. Tam również nawiązywane są kontakty, dzięki którym tworzy się później komórki terrorystyczne.

Valls zapowiedział, że do września 2015 roku powstanie europejski system wymiany danych pasażerów (Passenger name record: PNR).

Paryż będzie wywierał presję na Unię Europejską, która w listopadzie zamroziła ten projekt, obejmujący również porozumienie z Kanadą, wyrażając wątpliwości co do dopuszczalnego zakresu nadzoru państw nad danymi podróżnych podejrzanych o działalność terrorystyczną – wyjaśnia AFP.

W niedzielę ministrowie spraw wewnętrznych jedenastu krajów europejskich i minister sprawiedliwości USA Eric Holder, podczas nadzwyczajnego spotkania w Paryżu zorganizowanego po zamachach terrorystycznych, ustalili, że jest „rzeczą absolutnie konieczną” ustanowienie takiego systemu zbierania danych pasażerów.

Cazeneuve zapewnił, że „uruchomione zostały wszelkie procedury, które pozwolą na poczynienie postępów w dochodzeniu” w sprawie niedawnych ataków terrorystycznych. Zwrócił też uwagę, że francuskie przepisy „są niewystarczające” wobec konieczności prowadzenia takich śledztw i walki z terroryzmem.

Premier zapowiedział, że osoby skazane za terroryzm lub powiązania z organizacjami dżihadystów będą objęte ścisłym nadzorem. Ludzie ci będą musieli „deklarować swoje miejsce pobytu i poddawać się kontroli”. Minister sprawiedliwości Christiane Taubira i szef MSW mają na polecenie szefa rządu przeanalizować przepisy, które pozwolą wprowadzić tę inicjatywę w życie.

Valls wezwał też Francuzów – w wystąpieniu, które agencja AP określiła jako „porywające i pełne oburzenia” – do zachowania ostrożności i podkreślił, że ryzyko ataków terrorystycznych „jest bardzo wysokie”. Zapowiedział, że „Republika odpowie z całą mocą na ataki terrorystów”; deputowani wszystkich partii politycznych nagrodzili jego wystąpienie owacją.

PAP

drukuj