fot. flickr.com

Frakcje w Bundestagu wzywają niemiecki rząd do utworzenia w Berlinie pomnika pamięci polskich ofiar niemieckich zbrodni

Większość frakcji w Bundestagu wzywa rząd Niemiec do utworzenia w Berlinie miejsca pamięci polskich ofiar niemieckich zbrodni. W niemieckim parlamencie jest projekt uchwały w tej sprawie.

W piątek – jak podał dziś dziennik „Rzeczpospolita” – planowana jest parlamentarna debata, podczas której zapadnie ostateczna decyzja w tej kwestii. Wynik jest łatwy do przewidzenia – oznacza, że wkrótce powstanie konkretny projekt tzw. pomnika polskiego. Ma on powstać na pl. Askańskim.

– Musimy pamiętać, że Niemcy bardzo mało wiedzą o zbrodniach dokonanych w Polsce. Jeśli już, to wiedzą o zbrodniach dokonanych na społeczności żydowskiej, ale nie na społeczności polskiej. W związku z tym pomnik, przy którym będą mogły się odbywać różne uroczystości, a zarazem sam w sobie byłby upamiętnieniem, ma swoje znaczenie dla bardziej ekspansywnej polityki historycznej, którą powinniśmy prowadzić, tzn. mówić o tym, co było naszą tragedią z czasów II wojny światowej i jakie zbrodnie na nas dokonali Niemcy – wskazuje prof. Mieczysław Ryba, historyk.

Pomysł pomnika poświęconego ofiarom niemieckich zbrodni na ziemiach polskich pojawił się w 2017 roku. Z inicjatywą wystąpił Florian Mausbach, b. szef Federalnego Urzędu Budownictwa i Zagospodarowania Przestrzennego.

Dyskusje dotyczące upamiętnienia Polaków trwają jednak do dziś.

 

RIRM

drukuj