fot. PAP

Fotyga: deklaracja służy przede wszystkim Rosji

Ministrowie spraw zagranicznych Polski i Rosji – Radosław Sikorski i Siergiej Ławrow – podpisali w wspólną deklarację „Program 2020 w relacjach polsko-rosyjskich”.

Pod przewodnictwem Sikorskiego i Ławrowa odbyło się w Warszawie ósme posiedzenie Komitetu Strategii Współpracy Polsko-Rosyjskiej. Po spotkaniu szef polskiej dyplomacji powiedział, że stosunki polsko – rosyjskie są lepsze, niż by to wynikało z publikacji w mediach. Podkreślał, że Rosja jest dla nas ważnym partnerem gospodarczym. Sporym sukcesem nazwał umowę o małym ruchu granicznym. Do tej pory wpłynęło 200 tys. wniosków o wydanie zezwoleń na przekraczanie granicy.

Minister spraw zagranicznych Polski powiedział, że podczas rozmów z Siergiejem Ławrowem zwrócił się po raz kolejny o zwrot wraku TU154 M, który rozbił się pod Smoleńskiem. Sergiej Ławrow odpowiadając stwierdził, że wrak zostanie zwrócony w chwili gdy zakończy się rosyjskie śledztwo w tej sprawie. Ma nadzieje, że zakończy się niebawem. Planowany termin to kwiecień przyszłego roku.

Szef Rosyjskiego MSZ odniósł się także do sprawy Katynia. Jak mówił wszystkie dokumenty ws. zbrodni Katyńskiej, które miały ujawnić prawdę zostały udostępnione. Zostały jeszcze te – jak stwierdził – których upublicznienie jest niezgodne z ustawą o ochronie danych osobowych.

Poseł Anna Fotyga, była minister spraw zagranicznych, podkreśla że sprawy te powinny być wyjaśnione wcześniej, jeszcze przed podpisaniem jakichkolwiek porozumień.

 Zostawia się niewyjaśnione sprawy rzeczywiście trudne. Ja od Ministra Spraw Zagranicznych nie oczekiwałam poruszenia, bo to jest klasyka polskiej dyplomacji po 1989 roku. Porusza się sprawy, w których oby dwie strony się zgadzają, że mogą zostać poruszone. A załatwia się tak naprawdę sprawy, które postuluje strona silniejsza. W tym przypadku silniejsza okazała się strona Federacji Rosyjskiej – powiedziała Anna Fotyga.

Była minister spraw zagranicznych odniosła się także do kwestii rozmieszczenia rakiet Iskander w obwodzie królewieckim. Prezydent Rosji Wałdimir Putin stwierdził, dziś że „taka decyzja jeszcze nie została podjęta” „Nie ma powodów do niepokoju” – dodał.

– Obwód Królewiecki jest jednym z najbardziej zmilitaryzowanych rejonów świata. Pytałam nie tylko o broń w Obwodzie Królewieckim, ale również na Białorusi. To przecież było oficjalnie stwierdzane. Więc pozostaję przy swoim zdaniu. Myślę, że ta deklaracja służyła przede wszystkim Rosji. To właśnie Rosja z niej korzysta międzynarodowo jak jest w trudnej sytuacji. Polska niestety spełnia rolę ułatwiającego podwyższenie międzynarodowej pozycji Rosji – powiedziała Anna Fotyga.

RIRM

                                                                                        

                                                                                                  

drukuj