fot. PAP/EPA

Europa zwiększa nakłady na obronność

Przed Wołodymyrem Zełenskim w Białym Domu pojawi się premier Wielkiej Brytanii. Keir Starmer ogłosił, że jego kraj zwiększy wydatki na obronność do 2,5 proc. PKB w 2027 roku. Kolejne kraje uginają się pod amerykańską presją. Donald Trump oczekuje od sojuszników większego wkładu we wspólne bezpieczeństwo. Wspierają to m.in. Polska i kraje bałtyckie.

Prezydent Andrzej Duda podnosił postulat większych nakładów na obronność w NATO już w trakcie ubiegłorocznych rozmów w Białym Domu z udziałem Joe Bidena. Donalda Trumpa przekonywał do tego w trakcie rozmowy w cztery oczy w Trump Tower.

–  Wielu partnerów w ramach NATO nie było specjalnie rychliwych do tego, aby podnosić swój poziom wydatków na obronność. My traktowaliśmy to zawsze poważnie, realizujemy to – mówił Andrzej Duda, prezydent RP.

Propozycja prezydenta Andrzeja Dudy, z jaką wyszedł w marcu ubiegłego roku, przewidywała nakłady na poziomie trzech procent PKB. Podpisują się pod nią Czesi.

– Musimy fundamentalnie zwiększyć nasze wydatki na obronę do co najmniej trzech procent PKB w ciągu najbliższych kilku lat. Musimy być w stanie zabezpieczyć te pieniądze i musimy upewnić się, że zostaną wydane mądrze i skutecznie – wskazał Petr Fiala, premier Czech.

Nowa amerykańska administracja oczekuje, iż przed zbliżającym się szczytem NATO wszyscy członkowie Sojuszu Północnoatlantyckiego osiągną co najmniej dwa procent. Waszyngton wywiera presję na Europie i sugeruje, że może ograniczać swój wkład w bezpieczeństwo Starego Kontynentu, postuluje też ustanowienie nowego progu – Donald Trump mówi nawet o pięciu procent. Prezydent Łotwy sygnalizował w trakcie wizyty w Polsce, że jego kraj chce wydawać tyle na zbrojenia w 2028 roku i oczekuje, iż wydatki zwiększą sojusznicy.

– Trzy i pół procent to próg, o którym musimy dyskutować w NATO – zauważył Edgars Rinkeviczs, prezydent Łotwy.

Przed wizytą w Białym Domu podniesienie wydatków na obronność zapowiedział premier Wielkiej Brytanii.

– Rząd rozpocznie największy stały wzrost wydatków na obronę od zakończenia Zimnej wojny. Zrealizujemy nasze zobowiązanie, aby wydawać 2,5 proc.  PKB na obronę – oznajmił Keir Starmer. 

Brytyjczycy chcą osiągnąć ten próg w 2027 roku. Pod amerykańską presją ugięła się Dania, która planuje dodatkowe miliardy na obronność i osiągnięcie progu trzech proc. PKB.

W NATO dalej są jednak kraje, które nie są nawet blisko osiągnięcia dotychczasowego celu dwóch proc. i z różnych powodów mogą torpedować dyskusję.

– Państwa te nie odczuwają bezpośredniej presji ze strony Rosji, mówię tu przede wszystkim o krajach Europy Południowej, lub też widzą w Rosji potencjalnego partnera w przyszłości, mowa tutaj oczywiście o Niemczech – akcentował dr Łukasz Stach, politolog.

Polska już teraz przeznacza na obronność ponad cztery proc. PKB.

TV Trwam News

drukuj