fot. PAP/EPA

Ekspert o porozumieniu w Syrii: To przedstawienie jednego aktora, którym jest Władimir Putin

W ocenie dr Łukasza Fydereka, politologa, zawarte w Syrii porozumienie w sprawie stref bezpieczeństwa wnosi niewiele i stanowi raczej element długofalowej strategii Rosji, która chce na nim ugrać swój interes.

Specjalnie wydzielone tzw. ,,strefy deeskalacji” objęły prowincję Idlib, części prowincji Latakia, Hims, Hama, Dara i Kunajtira oraz część Aleppo i jedno z przedmieść Damaszku.

Na terenach tych obowiązuje całkowity zakaz używania broni. Wstrzymane zostały także loty. Do stref może być dostarczana pomoc humanitarna.

Dr Łukasz Fyderek uważa, że na tym porozumieniu skorzysta przede wszystkim Rosja.

– Można powiedzieć, że to porozumienie jest swego rodzaju przedstawieniem jednego aktora i tym aktorem jest Władimir Putin. Natomiast bardzo istotne jest to, że Rosja stara się stwarzać pozory pewnej równości i partnerskich relacji z dwoma regionalnymi mocarstwami: Turcją i Iranem. Jest to element jakiejś długofalowej strategii Federacji Rosyjskiej, która chce oprzeć się na tych dwóch niearabskich państwach po to, żeby promować swoje interesy na Bliskim Wschodzie, co może być trudne, ponieważ bardzo często Turcja i Iran mają sprzeczne interesy i te interesy się ścierają na terytorium Syrii – wskazuje politolog.

Według zbrojnej syryjskiej opozycji porozumienie zagraża integralności terytorialnej kraju. Opozycjoniści wykluczają też uznanie Iranu za jednego z gwarantów planu pokojowego. Kraj ten obok Rosji popiera w konflikcie prezydenta Syrii Baszara el-Asada.

Memorandum ws. utworzenia stref bezpieczeństwa w Syrii Rosja, Turcja i Iran podpisały w czwartek w Astanie. Porozumienie popierają ONZ, USA i Arabia Saudyjska.

RIRM

drukuj