fot. Pixabay

[TYLKO U NAS] Prof. P. Grochmalski: Realizowana przez Putina strategia podobna jest do tej, którą stosował Związek Sowiecki. Rosja próbuje złamać UE

Jedyna możliwa strategia wobec Rosji to dawanie zdecydowanego sygnału, że nie ma zgody na tego typu działania. Putin zawsze wywiera presję. Realizowana przez niego strategia podobna jest do strategii, którą stosował Związek Sowiecki. Rosja próbuje zastraszyć opinię publiczną, złamać Unię Europejską i pokazać, że jest w zasadzie nastawiona tylko i wyłącznie na potencjał siły – ocenił prof. Piotr Grochmalski, politolog Akademii Sztuki Wojennej, w poniedziałkowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam.

Przez dwa tygodnie Rosja mobilizowała swoje wojska na granicy z Ukrainą. Prezydent Władimir Putin zapowiedział ich wycofanie, natomiast sytuacja nadal jest napięta. Ukraińskie władze stale monitorują sytuację i informują NATO o działaniach Rosji. [czytaj więcej]

Z kolei coraz więcej unijnych państw idzie za przykładem Czech i decyduje się wydalić rosyjskich dyplomatów. Unia Europejska apeluje do Rosji o zaprzestanie agresji, ale nie zamierza nałożyć na nią dodatkowych sankcji. [czytaj więcej]

– Na każdym etapie gry Rosjanie robią wszystko, aby utrudnić funkcjonowanie Ukrainy, by np. odciąć ich od portów. Putin przeprowadził prowokację na Morzu Azowskim, odcinając poprzez Cieśninę Kerczeńską dostęp do ukraińskich portów. To jest stałe nękanie. Co chciał Putin uzyskać, dokonując tak gwałtownego przemieszczenia sił w krótkim czasie? Chciał wytworzyć presję na Ukrainę, ale przede wszystkim wykorzystać też wiele elementów niestabilności w Europie, sprawdzić determinację Bidena, pojawić się w wielkiej polityce. Biden zrobił coś, czego nigdy nie zrobił nikt wobec władz Związku Sowieckiego czy Federacji Rosyjskiej. (…) Biden nazwał Putina po imieniu, tzn. potwierdził, że jest to zabójca; że na czele potęgi militarnej i atomowej stoi człowiek, który ma za sobą nieustającą serię zabójstw dokonywanych nie tylko na swoich przeciwnikach politycznych w Rosji, ale na całym świecie – zaznaczył prof. Piotr Grochmalski.

Sytuacja na granicy z Ukrainą i sprawa związana z przetrzymywaniem opozycjonisty Aleksieja Nawalnego spowodowały, że Stany Zjednoczone nałożyły na Rosję kolejne sankcje. Moskwa grozi, że w przypadku dalszej eskalacji jest gotowa do podjęcia kolejnych działań.

– Strategia wobec Rosji może być jedna i jedyna. To jest państwo, które cały czas sprawdza, w jakim stopniu może użyć siły i do jakiego stopnia może przesunąć się w swoich granicach. (…) To jest państwo o nieznanym w przypadku innych państw parciu do ekspansji. To jest państwo zbudowane na ekspansji. Jedyna możliwa strategia wobec Rosji to dawanie zdecydowanego sygnału, że nie ma zgody na tego typu działania. Stany Zjednoczone pod kierunkiem Bidena tego dokonały. Zdecydowane działania, mobilizacja sił, przegląd strategiczny i dokonanie przegrupowań wojsk NATO-wskich – to jednoznaczny sygnał, że tym razem, w przeciwieństwie do 2014 roku, NATO i Zachód są czujne i nie dadzą się zaskoczyć – podkreślił politolog.

Zdaniem prof. Piotra Grochmalskiego Ukraina w zderzeniu z rosyjskim napięciem politycznym i dyplomatycznym może liczyć także na kraje Międzymorza.

 – Państwa Międzymorza to region, który frustruje Putina. Międzymorze, czyli także Polska, Czechy, Słowacja, Bułgaria, Rumunia, to państwa w coraz większym stopniu odgrywające bardzo duże znaczenie dla całego regionu, dla Unii Europejskiej. Miejmy świadomość, że Grupa Wyszehradzka to w tej chwili potęga gospodarcza. W relacjach z Niemcami ten region przebija wszystkie inne obszary gospodarcze świata. (…) Siła gospodarcza przekłada się stopniowo na siłę polityczną, która jest niebezpieczna dla Putina, dlatego że zaczyna przyciągać m.in. Ukrainę – wyjaśnił wykładowca akademicki.

Profesor dodał, że Władimir Putin cierpliwie realizuje strategię, która – jego zdaniem – podobna jest do tej, jaką stosował Związek Sowiecki.

– Putin zawsze wywiera presję i szuka, w którym momencie może przesunąć się o centymetr do przodu. Realizowana przez niego strategia podobna jest do strategii, jaką stosował Związek Sowiecki. Nie widzę wielkich zmian w strategii rosyjskiej. To cierpliwe realizowanie jej na wielu płaszczyznach – poprzez działania skrytobójcze, akty terrorystyczne, zastraszanie, działania biznesowe, korumpowanie, oddziaływanie poprzez media, ale także oddziaływanie na przeciwnika, używając siły militarnej. Rosja próbuje zastraszyć opinię publiczną, złamać Unię Europejską i pokazać, że jest w zasadzie nastawiona tylko i wyłącznie na potencjał siły – ocenił gość programu.

radiomaryja.pl

drukuj