fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Dziś śpimy o godzinę dłużej

W nocy zmieniamy czas z letniego na zimowy. Cofniemy wskazówki zegarów z godziny 3.00 na godzinę 2.00, dzięki czemu będziemy spali o godzinę dłużej.

Zmiana czasu, odbywa się dwa razy w roku: w ostatnią niedzielę października i ostatnią niedzielę marca. Ma się to przyczynić do efektywniejszego wykorzystania światła dziennego i oszczędności energii.

Jerzy Rafalski, astronom z toruńskiego Planetarium, stwierdził, że jeszcze sto lat temu zmiana czasu była racjonalna. Przy dzisiejszym rozwoju elektroniki przynosi ona straty.

– Połączyliśmy się globalnie poprzez Internet, media, komunikację i nagle zaczęliśmy liczyć. Co tak naprawdę mamy ze zmiany czasu? Okazuje się, że przecież musimy przestawić zegarki we wszystkich naszych komputerach połączonych w sieć internetową. To jeszcze nie stanowi dużego problemu, ale jak rozwiązać, np. komunikację lotniczą? Jaki jest sens wypuszczania pociągów i odczekania godziny tylko po to, aby pociąg przyjechał na daną stację na właściwą godzinę „bo przecież zmieniliśmy czas”. Ekonomiści mówią, że zamiast oszczędności mamy coraz więcej strat. Wszyscy powinniśmy się zastanowić nad sensem zmiany czasu i zrobić porządek, gdyż panuje ogromny bałagan – zaznaczył Jerzy Rafalski.

W Polsce zmiana czasu obowiązuje nieprzerwalnie od 1977 roku. Obecnie rozróżnienie na czas zimowy i letni stosuje się w prawie 70 krajach na całym świecie.

RIRM

drukuj