Dziś konwencja wyborcza Solidarnej Polski

Zbigniew Ziobro w Krakowie, Jacek Kurski w Warszawie, Beata Kempa na Dolnym Śląsku – to niektóre „jedynki” list Solidarnej Polski do europarlamentu. Prezentacja kandydatów SP nastąpi na sobotniej konwencji wyborczej w Warszawie.

Partia przedstawi też swój program wyborczy. Dwudniowa konwencja miała odbyć się w ubiegłym tygodniu. Została jednak przełożona. Oficjalnie, z powodu posiedzenia Rady Głównej partii, na której miały się pojawić „nowe, popularne nazwiska” kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego spoza SP.

Nieoficjalnie media donosiły o konflikcie lidera partii Zbigniewa Ziobry z posłem Ludwikiem Dornem, dotąd typowanym jako „jedynka” na Mazowszu. Ziobro tłumacząc przełożenie konwencji, podkreśla, że powodem było właśnie spotkanie Rady Głównej, która miała przyjąć założenia programowe. „Te założenia zostaną przedstawione na konwencji. Taka kolej rzeczy jest właściwsza” – zaznaczył.

Europoseł przyznał jednak, że był także jeszcze jeden argument. „Rozmowy, jakie prowadzę ze środowiskami, które chciałyby ewentualnie startować z naszych list do Parlamentu Europejskiego. Przed upublicznieniem >>jedynek<< chcieliśmy dać sobie trochę czasu, żeby tę sprawę ostatecznie rozstrzygnąć” – powiedział Ziobro.

Na konwencji zostaną też zaprezentowane dotychczasowe osiągnięcia europosłów SP oraz program wyborczy ugrupowania. Partia ma przedstawić 5 punktów, które będzie chciała promować w Parlamencie Europejskim. Wśród nich jest „obrona przed napływem promocji homoseksualizmu i ideologii gender”. Punkt ten przedstawi przewodnicząca parlamentarnego zespołu „Stop ideologii gender” Beata Kempa.

Inne postulaty dotyczą energetyki opartej na łupkach i węglu oraz przedsiębiorczości. Część haseł wyborczych SP zaprezentowała w ubiegłą niedzielę, podając swój „dekalog wyborczy”. Zapowiedziano w nim działania na rzecz wzrostu płac, zatrzymania masowej emigracji i wsparcia rodzin oraz sprzeciw wobec wprowadzenia waluty euro. Według SP potrzebny jest też „nowy kurs europejski”. Ma on – według Kurskiego – polegać na „odejściu od Traktatu Lizbońskiego i przejściu do formuły podobnej do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej”.

Traktat lizboński okazał się niewydolny. Przestrzegaliśmy przed tym polski świat polityczny. Jego przyjęcie oznaczało kompletną degradację polskiej pozycji międzynarodowej od końca osiemnastego wieku, od rozbiorów, trzeba z tym skończyć. EWG – to jest kierunek, w którym powinna iść Europa, nie superpaństwo, nie fałszywa, świecka ideologia, ale zasada: tyle wspólnych instytucji ile wspólnych wartości – mówił Kurski.

PAP/RIRM

drukuj