fot. PAP/Marcin Bielecki

Działania Ministerstwa Klimatu mogą wyeliminować z rynku ekogroszek

Ministerstwo Klimatu zaostrza rozporządzenie dotyczące paliw stałych. Nowe normy najprawdopodobniej całkowicie wyeliminują z rynku ekogroszek. Niepokoi to zarówno właścicieli składów węgla, jak i konsumentów.

W 2018 r. górnicza „Solidarność” wynegocjowała rozporządzenie dotyczące paliw stałych. Na jego podstawie wszystkie spółki węglowe zainwestowały miliony złotych, by zacząć produkować ekogroszek.

– Ludzie skorzystali z programu „Czyste Powietrze”, czyli dostali dofinansowanie do tzw. pieców węglowych, […] do których stosuje się to paliwo – mówi Bogusław Hutek, przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”.

Teraz Ministerstwo Klimatu zaostrza normy jakości paliw stałych kupowanych przez odbiorców indywidualnych. Popularny ekogroszek nie będzie mógł mieć wyższej wilgotności niż 11 procent. Jego zawartość popiołu musi mieścić się w przedziale od 2 do 7 procent. Zwiększona została także zawartość opałowa paliwa, która nie może być niższa niż 28 gigadżuli.

– Bardzo mało zostało już węgli w Polsce, które będą spełniać normy ministerstwa. Dlatego dostępność będzie ograniczona, a co za tym idzie pośrednicy będą windować ceny jeszcze bardziej, więc możemy się spodziewać, że w przyszłym roku będzie jeszcze drożej – zaznacza właściciel składu opału we Wrocławiu, Lesław Świeboda.

Nowe rozporządzenie całkowicie wyeliminuje z rynku ekogroszek – wskazuje Bogusław Hutek.

– Żadna spółka węglowa nie będzie mogła go sprzedawać, a na ekogroszku jest największa marża. (…) Tysiące ludzi wymieniło kopciuchy na piece, gdzie się pali ekogroszkiem, natomiast dzisiaj ludzie się boją, że nie znajdą węgla na rynku i czym będą palić? – zwraca uwagę Bogusław Hutek.

„Solidarność” apeluje do Ministerstwa Klimatu o zmianę rozporządzenia. Związkowcy nie wykluczają protestu.

TV Trwam News

drukuj