Druga odsłona zbrodni katyńskiej

Wypowiedź prof. Mieczysława Ryby dla Radia Maryja.

Odpowiedzialny za zbrodnię katyńskiej jest związek sowiecki ze Stalinem na czele, wykonawcą NKWD. Niejasna jest lista ofiar. Natomiast jest jeszcze druga odsłona kontekstu zbrodni katyńskiej. Pamiętajmy o tym, że mieliśmy do czynienia z ujawnieniem tej zbrodni w 1943 r. Uczynił to Goebbels, uczynili to Niemcy. Chcieli sprowokować konflikt między aliantami. W tym czasie praktycznie nasi sojusznicy – obok których staliśmy od samego początku ’39 roku – przede wszystkim Wielka Brytania i Stany Zjednoczone nie zrobiły niczego, by nam pomóc.

Pamiętajmy, że jest to rok kiedy ginie generał Sikorski. Pod koniec tego samego roku mamy do czynienia z konferencją w Teheranie. Tam nie tylko nikt nie wyjaśnia sprawy katyńskiej, nie domaga się od Stalina i sowietów ruchów w tym względzie, ale doprowadza się do oddania Polski w ręce sowietów. Realna decyzja, bo w Jałcie było tylko jej formalne potwierdzenie. Teraz jeśli chcemy uczyć się historii, również historii politycznej to niezwykle istotne jest zapoznanie się z tymi dokumentami w aspekcie polityki amerykańskiej. Chodzi o potwierdzenie tych rzeczy. Bo my wiemy, ale co innego wiedzieć, a co innego mieć na to dokumenty.

Mimo różnych doniesień i wiedzy Amerykan ich postawa była w stosunku do Polski taka, a nie inna. Naturalnie Amerykanie wrócili do sprawy katyńskiej, jak gdyby sięgali do swoich archiwaliów na przełomie roku 1951/52. Wtedy specjalna komisja śledcza stwierdziła, że zbrodni dokonali sowieci. Sowieci stwierdzili, że Amerykanie wywlekli to na wierzch w kontekście zimnowojennych zmagań i pewnej presji ideologicznej, a wcale tak nie było. Przecież w czasie wojny nikt tego nie podnosił. Więc ta sprawa przez Amerykanów była wyjaśniona jakby z ich perspektywy, ale już nie w tym czasie kiedy sprawa polska była w grze, czy w czasie drugiej wojny światowej, ale post factum.

Przeanalizujmy w tym znaczeniu politykę historyczną drugiej wojny, która dokonuje się także w perspektywie wpływów medialnych. Do czasów totalitaryzmu politykuje się w sensie historycznym. Możemy to sobie śmiało powiedzieć. Jeśli tak, to takie oficjalne, uroczyste pokazanie tych dokumentów i sygnał w świat o tym co w tych dokumentach jest – jak również swobodny dostęp do nich przez internet – ma olbrzymie znaczenie dla polskiej  polityki zagranicznej i pokazaniem, jaki był los naszego kraju.

Nie tylko w aspekcie zbrodni sowieckich czy zbrodni niemieckich, ale również w jaki sposób potraktowali nas alianci. Niektórzy historycy czy politycy mówią, że może i w tym kontekście nie zaszkodziłoby słowo przepraszam od byłych aliantów. Jest zadziwiająca rzecz co do utajnienia pewnych dokumentów przez Brytyjczyków, bo to jest nietypowe. Pamiętajmy o tym, że już dawno minął czas normalnego odtajniania tajnych dokumentów w procedurach brytyjskich. Natomiast, rzeczywiście Brytyjczycy to był główny sojusznik Stanów Zjednoczonych. Z pewnością amerykanie mają w swoich archiwach jakieś odniesienie do tego, co zwiemy katastrofą gibraltarską, a pamiętajmy że jest ten sam rok.

To jest rok zrywania stosunków dyplomatycznych związku sowieckiego z rządem polskim, jakby w kontekście zbrodni katyńskiej. To jest dokładnie ten strumień tragicznych zdarzeń, który się dokonał i tutaj trudno mi o tym mówić. Może bowiem ktoś słusznie sugerować, że gdyby amerykanie rzeczywiście w tych dokumentach mieli jakieś bardzo ważne odniesienia do tego co zwiemy utajnieniem brytyjskiej części archiwaliów, co do katastrofy gibraltarskiej to służby najprawdopodobniej skontaktowały by się najpierw ze sobą nawzajem. Ale w historii czasami bywa tak, że coś umknie, pojawi się jakiś nowy trop. Trudno powiedzieć czy rzeczywiście trzeba będzie coś gruntownie zbadać. Oczywiście dyskusja jest istotna.

Czy Polska wykorzysta adekwatnie taki moment, okazję, która się nadarzyła? Pamiętajmy że  upublicznienie tych dokumentów w takim kontekście i to przez Amerykanów musi być odnotowane w świecie. Polacy powinni to doskonale wykorzystać. Chyba że nie będą chcieli. Tajemnic i tragicznych rzeczy jest bardzo dużo. To łączy się – tu w kraju – z aresztowaniem gen. Grota Roweckiego. Jeszcze raz mówię Teheran jest zwieńczeniem tragedii tego roku. Oczywiście front odwraca się na wschodzie, a Roosevelt praktycznie już decyduje. Polacy wiedzieli, że ich kraj zostanie oddany w strefę sowiecką, że nie dojdzie do otwarcia drugiego frontu od południa od Bałkanów, który mógł wyzwolić Europę centralną i zabezpieczyć ją przed dominacją sowiecką.

To wszystko łączy się w pewną logiczną całość i oczywiście historycy nawet tacy niezaangażowani ideowo nie raz mówili, że mamy do czynienia po prostu ze zdradą; ze zdradą swojego alianta. W brytyjskim parlamencie też były protesty. Trzeba o tym wiedzieć i mówić. Pamiętajmy, że oskarżenia które pojawiają się szczególnie w kontekście Ameryki, prasy amerykańskiej, ba!, prezydenta amerykańskiego dotyczące tzw. polskich obozów koncentracyjnych – w kontekście faktów jakie miały miejsce w relacjach Polskiego rządu, Polski z aliantami – to naprawdę zakrawa na paranoję i to trzeba pokazać. Wydaje się i dzisiaj jest ku temu okazja.

 

 

Wypowiedź prof. Mieczysława Ryby dla Radia Maryja.

 

drukuj