fot. PAP/Piotr Polak

Dr Z. Kuźmiuk o postawieniu prezesa NBP przed Trybunałem Stanu: Zarzuty we wniosku wyglądają tak, jakby oskarżać murarza o to, że zbudował dom, piekarza, że piecze chleb, a nauczyciela, że uczy dzieci. Jest to absurdalne!

Donald Tusk, uzyskując wsparcie establishmentu brukselskiego, jeżeli chodzi o kampanię wyborczą, zaciągnął zobowiązanie polegające na tym, że za jego kadencji Polska wejdzie przynajmniej do systemu ERM II. W związku z tym usunięcie prezesa Adama Glapińskiego ze stanowiska – który w czasie, gdy kandydował na drugą kadencję, powiedział bardzo wyraźnie, że za jego kadencji Polska na pewno nie wejdzie do strefy euro – Donald Tusk postawił sobie za jeden z najważniejszych punktów swojego działania (…). To jest skrajna nieodpowiedzialność – mówił ekonomista, poseł Prawa i Sprawiedliwości, dr Zbigniew Kuźmiuk, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Rządząca koalicja ponownie atakuje prezesa Narodowego Banku Polskiego, prof. Adama Glapińskiego. Ekipa Donalda Tuska chce postawić obecnego prezesa NBP przed Trybunał Stanu. [czytaj więcej] 

– Sprawa związana z bankiem centralnym i prezesem Glapińskim zaprząta  umysł głównie polityków Platformy, a w szczególności Donalda Tuska. (…) Nie ulega wątpliwości, że wniosek i to, co się dzieje w Sejmie, jest próbą doprowadzenia w pierwszej kolejności do zawieszenia, a później usunięcia ze stanowiska prezesa NBP (…).  Pracuję w komisji finansów publicznych i dwukrotnie słuchałem wyjaśnień wiceprezes banku i członków zarządu, zarówno na samej komisji, jak i na sali plenarnej. Zarzuty, które znalazły się we wniosku, zostały rozbite w pył – wskazał dr Zbigniew Kuźmiuk.

Wszystko wskazuje na to – jak dodał – że jest to przede wszystkim wniosek o charakterze politycznym. Warto również zauważyć, że przewodniczący Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej jeszcze przed rozpoczęciem pracy komisji przesądził, że zarekomenduje postawienie prof. Adama Glapińskiego przed Trybunał Stanu.

– Rzeczywiście przewodniczący Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej w sytuacji, kiedy wniosek trafił do komisji, ale żadne prace merytoryczne się w niej nie zaczęły, oświadczył, że jeszcze w tym roku prezes NBP stanie przed Trybunałem Stanu, to znaczy, że on [przewodniczący komisji – red.] wyprzedza jednoosobowo wszystkie ustalenia komisji i decyduje o tym, że w komisji będzie większość, aby sformułować wniosek i skierować prezesa NBP do Trybunału Stanu. (…)  Bez badania dowodów, bez zebrania wyjaśnień samego zainteresowanego, czyli prezesa Glapińskiego, podjął decyzję, że w tej sprawie będzie większość. To jest zadziwiające i rzeczywiście nie ma nic wspólnego z przestrzeganiem prawa – zwrócił uwagę poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Polska przez ostatnie lata zmagała się z wieloma kryzysami, z którymi – jak wskazał dr Zbigniew Kuźmiuk – bank centralny wyszedł obronną ręką. Filarem wyjścia z kryzysu była postawa prezesa Adama Glapińskiego i banku centralnego – podkreślił gość Radia Maryja.

– Prezes banku centralnego razem z rządem [Zjednoczonej Prawicy – red.] doprowadził do tego, że Polska gospodarka nie zapłaciła za ogromny światowy kryzys pandemiczny wyraźnym spadkiem PKB i ogromnym bezrobociem. Zawsze za kryzysy Polska gospodarka płaciła ogromnym bezrobociem i w konsekwencji wyjazdem wielu młodych Polaków za granicę w poszukiwaniu pracy. Teraz udało się z tego wyjść obronną ręką, a koalicjanci Tuska stawiają zarzut, że to było finansowane z deficytu budżetowego. To absolutna nieprawda! Ten argument został obalony – wskazał ekonomista.

Gość audycji „Aktualności dnia” dodał, że działalność banku centralnego w poprzednim roku zakończyła się stratą – bo taki zarzut stawia koalicja rządząca – ale tylko dlatego, że prezes Adam Glapiński zbudował gigantyczne rezerwy walutowe, które na koniec roku sięgnęły ponad 200 miliardów dolarów.

– Gdyby prezes Glapiński nie budował rezerw, gdyby one pozostały na poziomie z 2016 roku, kiedy przychodził do banku centralnego, to pewnie tego problemu by nie było, ale ponieważ powiększył te rezerwy ponad dwukrotnie, to każde umocnienie się złotego oznacza spadek ich wartości wyrażony w złotych (…). Zarzuty sformułowane we wniosku wyglądają tak, jakby oskarżać murarza o to, że zbudował dom, piekarza, że piecze chleb, a nauczyciela, że uczy dzieci. Jest to absurdalne! To tylko podkreśla polityczny charakter wniosku – zaznaczył dr Zbigniew Kuźmiuk.

Ekonomista zaznaczył, że w tym wszystkim chodzi o to, aby zawiesić prezesa prof. Adama Glapińskiego, a następnie w wyniku zakulisowych działań odwołać go ze stanowiska i wprowadzić Polskę do strefy waluty euro. Polityk wskazał, że aby wejść do strefy euro, potrzebny jest tylko podpis prezesa NBP i ministra finansów.

– To jest istota tej operacji. Otóż Donald Tusk, uzyskując wsparcie establishmentu brukselskiego, jeżeli chodzi o kampanię wyborczą, zaciągnął zobowiązanie polegające na tym, że za jego kadencji Polska wejdzie przynajmniej do systemu ERM II. W związku z tym usunięcie prezesa Glapińskiego ze stanowiska – który w czasie, gdy kandydował na drugą kadencję, powiedział bardzo wyraźnie, że za jego kadencji Polska na pewno nie wejdzie do strefy euro – Donald Tusk postawił sobie za jeden z najważniejszych punktów swojego działania (…). To jest skrajna nieodpowiedzialność – podsumował dr Zbigniew Kuźmiuk.

Całość audycji „Aktualności dnia” można wysłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj