Dr Karol Nawrocki: W sposób konsekwentny niezależnie od zmieniających się rządów żądamy rozpoczęcia ekshumacji na Wołyniu
Nie mamy najmniejszej wątpliwości po słowach ministra Kułeby, że cały proces jest wstrzymywany przez niechęć Ukrainy do podjęcia rozmowy o ekshumacjach (…). Niestety wojna i atak Rosji jest tylko pretekstem do braku zgody na rozpoczęcie ekshumacji – powiedział dr Karol Nawrocki, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej odniósł się do skandalicznej wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Ukrainy, Dmytro Kułeby, podczas spotkania Campus Polska organizowanym przez Koalicję Obywatelską. Szef ukraińskiej dyplomacji porównał ludobójstwo na Wołyniu do akcji „Wisła”. Co więcej, nazwał ukraińskimi terytoriami obszar Lubelskiego, Podkarpacia i Małopolski.
– Te słowa nigdy nie powinny w Polsce paść. Przeraża brak reakcji polskiego szefa dyplomacji w tym względzie, bo minister Kułeba poszedł naprawdę za daleko (…). To są postulaty szefa dyplomacji, które są właściwie głęboko rewizjonistyczne. To nie pomaga w dialogu dyplomatycznym, a budując partnerstwo w Europie i na świecie, wspierając Ukrainę, liczylibyśmy przynajmniej na to, że też jesteśmy traktowani jak partnerzy. Tymczasem pan minister przyjeżdża na Campus Polska i porównuje okrutne ludobójstwo – w wyniku którego śmierć poniosło około 120 tys. naszych rodaków piłowanych piłami, rąbanych siekierami – do akcji deportacyjnej, do operacji „Wisła” (…). To niestety zaczyna wyglądać, jakby Ukraina miała jedyną możliwość głosu dzisiaj w związku z tym, że jest atakowana w tak bestialski sposób przez Federację Rosyjską – mówił prezes Instytutu Pamięci Narodowej.
Jesteśmy niepodległym, wolnym państwem – podkreślił gość programu „Polski punkt widzenia”.
– Nasza podmiotowość powinna być dowodzona także przez rozpoczęcie procesu ekshumacyjnego na Wołyniu oraz poprzez wyraźną reakcję dyplomatyczną na tego typu słowa. Tak nie buduje się partnerstwa szczególnie w obliczu wojny, która zagraża cywilizowanej Europie. Partnerstwo dla przyszłości buduje się na zupełnie innych emocjach – zaznaczył dr Karol Nawrocki.
Wnioski o przeprowadzenie ekshumacji ofiar ludobójstwa wołyńskiego są od wielu lat wysyłane na Ukrainę. Ostatnie lata rosyjskiej napaści na Ukrainę pozwalają Kijowowi tłumaczyć, że nie mogą być przeprowadzone ekshumacje, bo trwa wojna, ale z drugiej strony Ukraina wyraża zgodę na ekshumację 74 niemieckich żołnierzy Wermachtu.
– Nie mamy najmniejszej wątpliwości po słowach ministra Kułeby, że cały ten proces jest wstrzymywany przez niechęć Ukrainy do podjęcia rozmowy o ekshumacjach. W 2020 roku IPN wysłał pierwsze wnioski o rozpoczęcie ekshumacji. Kolejne wioski były wysyłane w 2021 i 2022 roku. Nawet jak nie było wojny na Ukrainie, to ze strony ukraińskiej widzieliśmy brak odpowiedzi lub brak zgody na podjęcie ekshumacji. Niestety wojna i atak Rosji jest tylko pretekstem do braku zgody na rozpoczęcie ekshumacji. Nawet w warunkach wojennych, jako IPN, jesteśmy gotowi w ciągu 24 godzin rozpocząć ekshumacje po zgodzie strony ukraińskiej. Pozbawiamy się prawa upominania o nasze zasadnicze kwestie, o kwestie, które są tożsamością rodzinną, pewną emocją dziesiątek tysięcy ludzi w całej Polsce (…). W sposób konsekwentny niezależnie od zmieniających się rządów żądamy rozpoczęcia ekshumacji na Wołyniu – apelował gość TV Trwam.
Podczas programu prezes IPN odniósł się do rezygnacji z reparacji wojennych od Niemiec przez obecny rząd.
– To jest przerażające, bo polska strona przygotowała raport reparacyjny, który jest wielkim dziełem przełożenia faktów historycznych na język ekonomii i ekonometrii. Jest konkretne dzieło, które powinno stanowić linię demarkacyjną dla wszystkich polskich rządów. Reparacje od strony niemieckiej powinny stać się pewnym wyzwaniem, celem, projektem wszystkich polskich rządów. Polsce te reparacje się należą. Mamy sytuację, w której – bez podjęcia trybu negocjacji – polski rząd na pierwszym spotkaniu z kanclerzem Olafem Scholzem abdykuje z ubiegania się o sprawy zasadnicze dla państwa polskiego w kwestii historycznej, pamięci, ale także w kwestii ekonomicznej. To jest 6 bln 200 mld złotych – zwrócił uwagę gość TV Trwam.
2 września w bazylice mniejszej pw. Ścięcia św. Jana Chrzciciela w Chojnicach zostanie odprawiona Msza św. pogrzebowa szczątków ponad 700 ofiar niemieckich zbrodni odnalezionych na terenie Doliny Śmierci w Chojnicach.
– Blisko 190 trumien ze szczątkami 700 ofiar będzie krzykiem prawdy o zbrodniach niemieckich na terenie Pomorza. Będzie to przejmujący moment, ale też dowodzący jak wielką pracę wykonuje Instytut Pamięci Narodowej, nasi prokuratorzy, antropolodzy i współpracujący z nami naukowcy (…). Po to jest IPN, aby wszystkie ofiary miały godny pochówek – powiedział dr Karol Nawrocki.
radiomaryja.pl



