Dr K. Kawęcki o konieczności delegalizacji KPP: W Polsce nie ma miejsca dla działalności partii komunistycznej

Za delegalizacją Komunistycznej Partii Polski przemawiają nie tylko względy natury prawnej, niezgodności z konstytucją, ale też względy historyczne. KPP była agenturą stalinowską, organizacją prowadzącą w Polsce przedwojennej działalność terrorystyczną, wymierzoną w państwo polskie. Była organizacją po prostu antypaństwową, antypolską, podobnie jak jej późniejsi kontynuatorzy. Zgodnie z prawem, zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, partia komunistyczna w Polsce nie powinna absolutnie funkcjonować. Nie ma miejsca dla działalności partii komunistycznej – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Krzysztof Kawęcki, politolog i historyk. Być może już na najbliższym posiedzeniu, jakie odbędzie się za dwa dni, Trybunał Konstytucyjny położy kres haniebnej działalności KPP – po aż 23 latach jej funkcjonowania.

W 2002 r. powołana została Komunistyczna Partia Polski. Jej działanie nie jest zgodne z art. 13 konstytucji, który mówi, że „zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu (…)” oraz z art. 256 Kodeksu karnego, mówiącym o zakazie propagowania totalitaryzmów. Mimo to partii do tej pory nie udało się zdelegalizować. KPP znana jest m.in. z gloryfikowania Józefa Stalina i reżimu północnokoreańskiego. Dopuszcza się ona również kłamstwa katyńskiego.

– W połowie 2020 r. ówczesny Prokurator Generalny, Zbigniew Ziobro, złożył do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niezgodności z konstytucją Rzeczypospolitej celów i działalności partii politycznej pod nazwą Komunistyczna Partia Polski, ale przez kolejne lata Trybunał Konstytucyjny nie zajął się tym wnioskiem. Pojawia się zatem pytanie, jak to możliwe, aby taka sytuacja miała miejsce. Przecież nie można sobie wyobrazić, aby w przeciwieństwie do partii komunistycznej mogła zgodnie z prawem funkcjonować na przykład w Polsce Polska Partia Faszystowska czy Polska Partia Nazistowska – zwrócił uwagę dr Krzysztof Kawęcki.

Politolog wskazał, że istnienie tego rodzaju tworu to jedno z następstw porozumień Okrągłego Stołu i związanego z nimi braku dekomunizacji.

– Za delegalizacją Komunistycznej Partii Polski przemawiają nie tylko względy natury prawnej, niezgodności z konstytucją, ale [też – radiomaryja.pl] – i to może nawet jest ważniejsze, chociaż niestety pewnie nie dla sądu, który nawet nie trzyma się litery prawa, czyli zapisów konstytucji – względy historyczne. KPP była agenturą stalinowską, organizacją prowadzącą w Polsce przedwojennej działalność terrorystyczną, wymierzoną w państwo polskie. Była organizacją po prostu antypaństwową, antypolską, podobnie jak jej późniejsi kontynuatorzy, a zatem Polska Partia Robotnicza i później Polska Zjednoczona Partia Robotnicza – przypomniał historyk.

Komunistyczna Partia Polski nie ma swoich posłów, senatorów ani radnych. Brak reprezentacji we władzach nie oznacza jednak, że w Polsce jako państwie prawa może istnieć przyzwolenie na funkcjonowanie ugrupowania jawnie niezgodnego z ustawą zasadniczą.

– Przypomnijmy, że przed wojną również była partią marginalną, niewielką, ale mimo to pełniła rolę narzędzia Moskwy w realizacji sowieckich planów imperialnych. Tutaj chodzi po prostu o sam fakt istnienia tej organizacji. Po raz kolejny powiem – to jest sprzeczne z polską konstytucją, ale także z naszym doświadczeniem historycznym. Zgodnie z prawem, zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, partia komunistyczna w Polsce nie powinna absolutnie funkcjonować. Nie ma miejsca dla działalności partii komunistycznej. Oczywiście to jest też pewien szerszy obraz zjawiska pod nazwą „komunizm”, które po II wojnie światowej przybierało przeróżne postacie. Mieliśmy do czynienia z różnymi mutacjami komunizmu, z różnymi modelami komunizmu – od sowieckiego modelu, poprzez maoizm w Chinach, ale także tzw. eurokomunizm, czyli działalność partii komunistycznych, które na Zachodzie, we Francji, we Włoszech i innych krajach (…) cieszyły się poparciem około dziesięciu proc. wyborców (mówię o latach 60-tych, 70-tych XX wieku). Później mamy również inne, już bardzo ludobójcze, zbrodnicze wymiary komunizmu, szeroko rozumianej ideologii marksistowskiej, a więc na przykład dyktaturę czerwonych Khmerów w Kambodży, którzy po prostu doprowadzili do ludobójstwa własnego narodu – podkreślał rozmówca Radia Maryja.

1 października odbędzie się posiedzenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie Komunistycznej Partii Polski. Gość „Aktualności dnia” wyraził nadzieję, że Trybunał podejmie właściwą decyzję i w końcu zdelegalizuje KPP.

Całość rozmowy z dr. Krzysztofem Kawęckim jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj